JABŁCZANKA Z FAJSŁAWIC
weganon 6 maja 2019

DSC_0037

Czy lubicie zupy owocowe? Ja należę do grona tych, którzy za nimi nie przepadają. To zmora dzieciństwa. Jagodowa z kluskami w przedszkolu. Truskawkowa w szkole. Jabłkowa czy wiśniowa na mleku z wakacji. To był koszmar do kwadratu. Nigdy nie mogłem pojąć, jak można lubić kompoty z makaronem, czy ziemniakami. To były tak absurdalne połączenia, które nie przechodziły przez gardło.

Jak to w życiu bywa, do wielu rzeczy trzeba dorosnąć. Podobnie jest z niektórymi potrawami. Szpinak robiony w domu, smakuje o niebo lepiej, niż ten czasów dzieciństwa. Panierowane kotlety warzywne to przyjemność, która nie była taka, jeszcze kilkanaście lat temu. Wystarczyło zamienić standardową bułkę tartą, na mieszankę suszonych ziół i orzechów. Podobnie ma się sprawa z zupami owocowymi. Nie potrafię zjeść ich z makaronem, ale z ziemniakami, a i owszem. Koszmar z dzieciństwa odchodzi w zapomnienie.

Lubelszczyzna ma wyjątkowe zupy. Jednymi z nich są wspomniane owocowe. Zupy na bazie jabłek, znane są w całej Polsce. Różnią się użytymi składnikami, sposobem przygotowania. Żydowska na białym winie z dodatkiem cynamonu i rodzynek. Przygotowane ze świeżych lub suszonych owoców. Dzięki Paniom z Koła Aktywnych Kobiet z Fajsławic, jabłczanka fajsławicka jest znana szerszemu gronu. Receptura ma prawie 100 lat. Zupę przygotowuje się z suszonych jabłek. Używane są najczęściej antonówki, szare renety lub boikeny. Mają odpowiednią kwaskowości i idealnie się nadają. Gotową zupę, zabiela się śmietaną z mąką. W sezonie owocowym, zupę często przygotowywano ze świeżych jabłek. W okresie od później jesieni do wiosny, z suszonych. Serwowano ją z okraszonymi ziemniakami lub chlebem. W taki oto sposób, przełamałem swoje kolejne przyzwyczajenia :)

DSC_0040

SKŁADNIKI:

– 2 spore garście suszonych jabłek
– 1,5 litra wody
– 2 łyżki śmietanki sojowej (z TEGO przepisu), lub innej
– 1 łyżka dowolnej mąki (użyłem orkiszowej)
– cukier lub inne słodziwo do smaku

WYKONANIE:

– Jabłka włożyć do garnka, wlać wodę, przykryć i gotować, aż jabłka będą miękkie (około 20 minut)
– kilka jabłek wyjąć z płynu i drobno pokroić. Resztę zmiksować z płynem
– śmietankę połączyć z mąką, dodać trochę gorącej zupy i rozprowadzić w zupie
– zagotować i doprawić do smaku cukrem
– podawać z młodymi ziemniakami, okraszonymi cebulką i koperkiem

DSC_0038

DSC_0054

7 Komentarze

  1. Pamiętam z dzieciństwa. Wakacje u babci lub cioci (jesteśmy z woj. podkarpackiego). Robiły mi jako dziecku zupe jabłkową i nazywały ją Pamuła. Smak pamiętam do dziś. Używały jabłek świeżych, jakoś to rozgotowywały i podawały w misce z tłuczonymi ziemniakami. Jako dziecko jadłam bez skwarek, ale dorośli z cebulą i skwarkami. Wróciły wspomnienia

  2. Zupa jest znana na całej Lubelszczyźnie, ale to Fajsławice zarejestrowały ją na Liście Produktów Tradycyjnych. Co do sposobu wykonania, to nie ma jednego. Moja babcia pochodziła z okolic Ryk i podawano ją tak, jak opisałem.

  3. Dodam jeszcze że cukru dajemy mało,za to troszkę soli się daje.My robimy z bio papierówek bo takie mamy w ogrodzie.I nic się nie miksuje bo jabłka same się rozpadają częściowo.A Babunia ma 90 lat Pozdrawiam

  4. A tam z Fajsławic.Taką zupę robiła i robi moja Babcia,Puławianka.I ja ją od zawsze robię właśnie z ziemniaczkami młodymi okraszonymi.Mówi się na to biały barszcz,bo nie jest słodka specjalnie. Pozdrawiam. A zna Pan kozibrodę,To tež pychota z lubelszczyzny

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany Required fields are marked *