ŚWIĘTOKRZYSKIE PIGOŁY
Gdy robię pyzy lub kartacze, mam zawsze dwie sceny przed oczami. Pierwsza to scena z filmu „Znachor”, kiedy zajadają olbrzymie kartacze, okraszone cebulą. Druga, to moja mama, która postanowiła pochwalić się znajomej, że robi najlepsze kartacze z zielonymi gąskami. Później tego żałowała. Musiała zrobić ponad 100 sztuk na imprezę znajomej. Do dziś wspominam wyciskanie ziemniaków …












