DYNIOWE DROŻDŻOWE Z WĘGIERKAMI
Pierwsze skojarzenie z ciastem drożdżowym to wakacje. Wielkie poduchy ułożone na lnianych ścierkach. Pachnące z daleka. W dzieciństwie zjadane z kubkiem mleka (teraz też tylko z roślinnym 🙂 ) Jakie lubię? Te zdecydowanie wyrośnięte. Drożdżowe ma być ja poducha a nie płaski placek. To nie biszkopt. Idealne wyrastają wtedy, gdy ciasto wyrabiamy około 10 minut. …












