
Zupy owocowe. Mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ci drudzy uważają, że zupa musi być wytrawna, a nie słodka. Przyznam, że do niedawna należałem do tego grona. Zmieniło się to, gdy zacząłem sam gotować regionalne potrawy. Odpowiednie doprawienie, dodatki i końcowy smak. Podawane z makaronem, lanymi kluskami, ziemniakami. Nasza kuchnia jest pełna takich zup. Mazowiecka truskawkowa, kujawska śliwkowa, łowicka gruszkowa, lubelska jabłkowa czy wiśniowa, podlaska jagodowa czy brzadowa z Pomorza. To niektóre przykłady, owocowych zup. Często podawane na wigilijne stoły. Czasem w okresie letnim, jako orzeźwiające danie. Przygotowywane ze świeżych lub suszonych owoców. Często zaprawiane śmietaną lub mlekiem. W naszej kuchni jest jeszcze jedna zupa. Bardzo wyjątkowa w smaku i zdecydowanie na jesienny sezon. Zapraszam na południe Polski.
Polska stoi śliwkami i jabłkami. To nasz skarb narodowy, więc nie dziwne, że wykorzystujemy te owoce w wielu potrawach. W kuchni Podkarpacia, Małopolski czy ziemi świętokrzyskiej, znajdziecie kolejną zupę owocową. Przygotowywana ze śliwek węgierek. Wersji jest wiele. Jedni mieszają śliwki świeże z suszonymi. Inni tylko z wykorzystaniem suszonych, a jeszcze inni, dodają jabłka. Ta zupa to Pamuła lub famuła. Najbardziej znana na Podkarpaciu. Bogata w smak śliwek, korzennych przypraw z dodatkiem niewielkiej ilości soli. Podawana z lanymi kluskami lub makaronem. Często podawana z ziemniakami z okrasą. Często pojawia się na wigilijnym stole. Znana Gliniku Zaborowskim, gdzie przygotowywana jest z suszonych śliwek i jabłek. Zagęszczona mąką i zabielona śmietanką. Podawana z ziemniakami. Inna znana Pamuła, to weryńska, jako typowa potrawa lasowiacka. Początkowo była robiona z dzikich, przydrożnych gruszek. Z czasem zaczęto dodawać jabłka i śliwki. Określana często, jako zupa z suszek. Owoce moczono w zimnej wodzie, gotowano, a następnie przecierano przez sita. Dziś tą funkcję spełniają blendery. Czas śliwkowy powoli się kończy, ale suszone mamy cały rok 🙂

SKŁADNIKI:
– 15 suszonych, wędzonych śliwek węgierek bez pestek
– 15 świeżych śliwek węgierek bez pestek
– 1 kwaskowe jabłko
– 1 litr wody
– pół łyżeczki cynamonu
– 2 łyżka cukru
– 1 łyżka mąki ziemniaczanej
– 3 łyżki dowolnej śmietanki roślinnej
– szczypta soli
WYKONANIE:
– do garnka włożyć śliwki i pokrojone, obrane jabłko oraz cynamon i cukier
– wlać wodę. Gotować na małym ogniu przez 30 minut
– całość dokładnie zmiksować
– mąkę wymieszać ze śmietanką i ½ szklanką zupy. Wlać do garnka i zagotować
– dodać sól
– podawać z ziemniakami, lanymi kluskami, makaronem





I love the idea of regional fruit soups being part of everyday meals. It’s interesting how they can be served with noodles, dumplings, or potatoes depending on the region. I’m wondering if there are specific tips for adjusting sweetness versus saltiness when making these at home?
Wspaniale 🙂
Jem od dziecinstwa ,przeważnie była w Wigilię….. ale jak poprosiłam to byla częściej.Teraz przejęli moi blscy ale mam problem z dokładnym przepisem bo ja zawsze robię no oko i doprawiam do smaku.W Tym roku wnuczka mnie zaskoczyla i chce przepis na 30 osób na wigilię teamu znnej piosenkarki
Zaszalałam i spróbowałam pamuli… i przyznam rację te połączenie jest absolutnie zaskakujące. Trudno określić ten smak, ale chce się go więcej i więcej, mimo „specyfiki”. Będę na pewno wracać do tych przepisów!
Dodatek ziemniaków i smażonej cebulki do zup owocowych, zadziwia. Jednak ten smak jest niepowtarzalny i jakże pasujący do siebie 🙂
Kiedy przeflancowalam się z Kujaw na Podkarpacie największym kulinarnym zaskoczeniem była zupa owocowa, zwana tu garusem. Ze śliwek świeżych lub mrozonych, jabłek, truskawek i jagód – czegoś co daje ciemny kolor. Proporcje zależne od aktualnego zaopatrzenia spiżarni i zamrażarki. Zabielana, intensywna w smaku, kwaskowa i słodka a do tego- ziemniaki tluczone z cebulką a nawet koperkiem podawane na osobnym talerzyki. Wciąż, mimo uplywu 20 lat i przyjęciu jej pod mój dach (z modyfikacjami w stosunku do wersji teściowej, tj. Dodatkiem goździków, cynamonu i odrobinki wanilii, ostatnio również zweganizowana- zabieram mlekiem kokosowym) jest dla mnie… kulinarną perwersją 🙂 lubianą, ale mam uczucie jakiegoś przekraczania granic w związku z dodatkiem ziemniaków do zupy owocowej, wciąż mnie bawi, jak kulinarny żart 😉