Dawno nie było żadnego brownie. Kiedyś robiłem przynajmniej jeden na miesiąc. Gusta słodkościowe się zmieniają, ale warto powrócić czasem do starych przepisów. O brownie pisałem już wielokrotne, więc nie będę się powtarzał. Dodam tylko jedno. To czekoladowe ciasto w wersjach roślinnych, jest o niebo lepsze od klasycznego. Dlaczego? Bo do ciasta dodawane są przeróżne owoce i warzywa. Klasyczne jest oklepane. Roślinne zawiera marchew, bataty, strączki, masła orzechowe, mus jabłkowy, śliwkowy itd. W zasadzie, każdy kraj ma swoją wersję brownie. Dodatkowo jest ciastem sezonowym. Zimą używamy warzyw korzeniowych i przypraw korzennych. Latem to będą wszelkie sezonowe owoce i np. cukinia.
Z racji jeszcze trwającego sezonu dyniowego, logiczne jest by użyć tego warzywa do ciasta. I tu kolejne przełamanie klasyki. Ciasta dyniowe stają się już trochę nudne. Podobnie jak te z marchewki czy buraka. Nudne są te z tartych warzyw. Ja zdecydowanie preferuje używanie musów. Nie trzeba trzeć na tarce i odciskać nadmiaru wody. W tym cieście, dynia jest w dwóch składnikach. W samym cieście i wyjątkowym w smaku kremie. Banalnie prosty, a wprowadzający nowość i smak. Połączenie musu dyniowego z masłem orzechowym, to strzał w dziesiątkę. Jeśli użyjecie dobrej jakości masła, które powinno mieć lekko lejącą strukturę (na 100% nie będzie zawierać utwardzonych tłuszczów), to otrzymacie cudowny krem. Postanowiłem go włożyć między warstwy czekoladowego ciasta, plus na wierzch. Wzbogaca wypiek w piękne, pomarańczowe floresy i oczywiście smak. Wierzch możecie posypać orzechami, lub po upieczeniu polać rozpuszczoną czekoladą. Pełnia rozpusty na wtorkowy dzień. Dodam tylko, że to 1200 przepis na blogu 🙂
SKŁADNIKI:
Brownie:
– 1 szklanka mleka sojowego lub innego
– ½ szklanki musu dyniowego (użyłem z Hokkaido)
– ½ szklanki kakao
– 3 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– ¾ szklanki dowolnego cukru
– 1/3 szklanki oleju rzepakowego
– 2 łyżki zmielonych nasion lnu
– 1 łyżeczka cynamonu
Krem:
– 1 szklanka musu dyniowego (użyłem z Hokkaido)
– 3 łyżki lejącego masła orzechowego (użyłem TEGO)
WYKONANIE:
Krem:
– do miski włożyć mus i masło orzechowe. Dokładnie wymieszać trzepaczką i odstawić
Brownie:
– w wysokim naczyniu lub misce, wymieszać mleko, olej, mus dyniowy, cukier i len. Pozostawić na 15 minut
– w drugiej misce wymieszać mąkę, kakao, proszek i cynamon
– wlać ciekłe składniki i dokładnie wymieszać np. trzepaczką lub mikserem
– foremkę o wymiarach 20 na 30 cm, wyłożyć papierem do pieczenia
– wyłożyć część ciasta i równo rozsmarować. Następnie zrobić kilka kleksów kremu orzechowo-dyniowego. Przykryć pozostałym ciastem i lekko rozsmarować, by przykryć krem
– pozostały krem ułożyć na wierzchu ciasta i zrobić delikatnie widelcem, esy floresy
– piec w 175°C przez 30 minut. Góra/dół, środkowa półka
– odstawić do wystudzenia
Polecam kukurydzianą
cześć, czy zamiast podanych w przepisie mąk można użyć jakąś bezglutenową, ryżowa, owsiana?
angie czy zamiast kakao można dodać karob ? a jeżeli tak to w jakiej ilości ?
Bardzo, bardzo dziękuje za tak miłe słowa 🙂
To jest jedyny blog roślinny, gdzie nie przeskakuję od razu do przepisu, tylko czytam cały post. Ten blog to mistrzostwo świata!
PS Właśnie zamówiłam książkę 😀
Niezbyt. Termoobieg upiecze z zewnątrz, a środek pozostanie surowy
Wygląda baaaardzo apetycznie 🙂 Rzadko używam piekarnika (zazwyczaj tylko funkcji grill), ponieważ mogę na chwilę obecną korzystać tylko z grzania dolnego lub/i termoobiegu. Jak sądzisz, da się na którejś z tych funkcji upiec?
Dziękuje 🙂
GRATULACJE
1200 przepisów (ile to lat?)
Sukces niesamowity
Upiec dynie i zmiksować blenderem
Jak przygotowac mus z dyni?
Tak
Część Brownie wyszła mi strasznie gęsta, ledwo przełożyłam ja na blachę – taka ma być?
Dziękuje 🙂
Jeśli smakuje jak wygląda to niemal raj 🙂 Musowo zrobię w tym tygodniu i napiszę więcej. Zdjęcia boskie!