MASA KRÓWKOWA I WSPOMNIENIE ODPUSTÓW
Kiedy byłem dzieckiem (czyli bardzo dawno :)), w każde wakacje lądowałem u rodziny na wsi. Nierozłącznym elementem wypoczynku były wiejskie odpusty. A to na Świętego Jana czy Anny. Stragany były pełne ćwierkających pierdółek, trzepoczących wiatraczków, wyjących rur i kolorowych hulahopów. Powiem szczerze, że mało mnie to interesowało. Najważniejsze były odpustowe rarytasy. Należały do nich: obarzanki …












