Ciastka NA SŁODKO

KLASYKI PRL. CZ. 36 – ORZESZKI Z PATELNI

DSC_0024

Są pewne klasyki, które wspomina się z tęsknotą. Smaki minionego dzieciństwa, które były obecne z okazji przeróżnych uroczystości rodzinnych. Na weselach, komuniach, chrzcinach, urodzinach i innych uroczystościach. Takie są właśnie orzeszki, które smaży się w specjalnych patelniach. W czasach PRL-u można było te patelnie kupić bez problemu. Oferowali je przybysze z za wschodniej granicy, którzy sprzedawali na targach i bazarach. Dziś można je głównie kupić w sklepach internetowych. Znajdziecie również specjalne opiekacze elektryczne, ale ich kształt jest mało podobny do skorupki orzecha włoskiego. Również można zakupić metalowe foremki i ciastka wypiekać w piekarniku. Są szczególnie popularne na Śląsku. Ja postanowiłem wykonać te z patelni. Pojawił się jednak mały problem, bo w mojej kuchni, nie ma gazu. Problem rozwiązałem w ten sposób, że patelnie włożyłem do piekarnika. Udało się. Orzeszki wyszły idealne. Jeśli chodzi o krem, robiony był z mielonych orzechów, które mieszano z budyniem, masłem, niekiedy z dżemem. Mój jest „maślany” z niewielkim dodatkiem alkoholu. Cudownie było się przenieść ponad 40 lat wstecz i poczuć smak dzieciństwa.

DSC_0030

SKŁADNIKI:

Ciasto:
– 100 g margaryny wegańskiej (użyłem Eleplant)

– 2 łyżki roślinnej „śmietanki” (użyłem 18% Plantona)
– ½ łyżeczki proszku do pieczenia
– 50 g cukru pudru
– 300 g mąki orkiszowej jasnej typ 650

Krem:
– 150 g  łuskanych orzechów włoskich

– 125 g mleka owsianego
– 100 g miękkiej margaryny wegańskiej (użyłem Eleplant)
– 50 g cukru pudru
– 1 łyżka najlepiej likieru orzechowego

WYKONANIE:

Krem:
– orzechy zmielić np. malakserem na drobne okruszki. Wsypać do garnka, dodać mleko. Gotować na bardzo małym ogniu, ciągle mieszając około 10 minut. Masa powinna być gęsta. Odstawić do wystudzenia

– miękką margarynę zmiksować z cukrem pudrem na puszysto. Dodawać po łyżce masy orzechowej i miksować dokładnie. Dodać alkohol i dokładnie zmiksować
– gotowy krem odstawić na godzinę w chłodne miejsce

Ciasto:
– margarynę zmiksować z cukrem pudrem i „śmietanką”
– dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i zagnieść ciasto. Odstawić do lodówki na godzinę

Orzeszki:
– patelnie rozgrzać na ogniem palnika. Jeśli zdecydujecie się na pieczenia w piekarniku, to rozgrzać go do temperatury 220°C

– z ciasta odrywać kulki i wkładać w otwory patelni. Smażyć lub piec do złotego koloru. Czas smażenia lub pieczenia musicie sami sprawdzić, gdyż są różne patelnie
– zdejmować połówki orzeszków i wystudzić je
– krem najlepiej przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać z lekką górką na jedną połówkę orzeszka. Przykryć drugą połówką
– orzeszki przechowywać w lodówce i wyjmować na około godzinę przed zjedzeniem

DSC_0051

DSC_0041

DSC_0028

6 komentarzy

  1. Rewelacyjne połączenie nostalgii z nowoczesnością! Uwielbiam, jak odtwarzasz PRL-owską klasykę w wersji roślinnej – margaryna Eleplant i mleko owsiane to mistrzowskie zagranie. Podbił mnie patent z piekarnikiem zamiast gazu – u mnie drewniana rączka patelni też przetrwała 220°C bez szwanku!

  2. Zrobiłem te orzeszki z patelni według przepisu z weganon.pl i… to nie jest deser, to wehikuł czasu. Każdy kęs przenosi mnie do kuchni babci, gdzie zapach pieczonych ciasteczek mieszał się z dźwiękiem radia grającego „Czerwone Gitary”. Kruche skorupki, idealnie wypieczone, skrywają krem, który smakuje jak wspomnienie dzieciństwa. Nie powstydziłyby się tego najlepsze cukiernie w Warszawie.

  3. Nie bylo problemu, piekarnik moj tez nie ruszyl drewnianej raczki, swietny przepis. Od nie dawna jetem weganem poszukam co fajnego jeszcze gotujecie. Pozdrawiamy serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *