
Zanim przedstawię Wam świąteczne przepisy, powrócę jeszcze wspomnieniami do dzieciństwa. Seria „Klasyki PRL”, bardzo przypadła Wam do gustu. Choć na sklepowych raczej były pustki, czasami udało się zakupić Delicje, Łakotki i inne ciastka. W mojej pamięci pozostaną kruche kwiatuszki lub wydłużone wyciskane ciastka z marmoladą. Były to Marco firmy Wedel. Pamiętam kartonowe pudełka wypełnione ciastkami. Uwielbiałem je i mój dziadek również. Obowiązkowy zestaw to ciacha Marco, dżem truskawkowy i ciepła herbata. Potrzebna była nie tak do popijania, jak do moczenia ciastek. Oczywiście moje zawsze były tak rozmoczone, że lądowały w kubku z herbatą. Postanowiłem choć trochę zbliżyć się do oryginału. Wcale nie jest potrzebna specjalna maszynka do ciastek. Wystarczy rękaw cukierniczy z końcówką w kształcie szerokiej gwiazdki. Ciasto musi mieć taką konsystencję, by swobodnie dało się wyciskać. Kruchości nadaje dodatek mąki ziemniaczanej. Nie ma w nich jajka i nie trzeba go w tym wypieku, bo ciastka wyszły super kruche. Wspaniale jest powrócić wspomnieniami do początku lat 80 ubiegłego wieku.

SKŁADNIKI:
– 350 g mąki pszennej typ 480
– 3 łyżki mąki ziemniaczanej
– 250 g wegańskiej margaryny
– 100 g cukru pudru
– 1 opakowanie (180 g) roślinnej śmietany (użyłem 18% Plantona)
– 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
– gładki dżem malinowy lub truskawkowy
WYKONANIE:
– miękką margarynę zmiksować z cukrem pudrem. Następnie dodać śmietanę i ekstrakt i ponownie zmiksować
– dodać mąkę pszenną wymieszaną z ziemniaczaną i dokładnie zmiksować by składniki się połączyły
– przenieść ciasto do rękawa cukierniczego zakończonego tylką w kształcie szerokiej gwiazdki
– blachę wyłożyć papierem do pieczenia i wyciskać kwiatuszki
– za pomocą np. zanurzanym w mące trzonkowi drewnianej łyżki, robić na środku ciastka wgłębienie
– dżem przenieść najlepiej do rękawa cukierniczego i wyciskać do otworu
– piec około 20 minut w 170°C. Grzanie góra/dół, środkowa półka




Dodaj komentarz