LUBELSKIE JABŁUSZKA W KOSZULKACH
weganon 23 marca 2020

DSC_0003

Kuchnia regionalna, to nie tylko potrawy z obszarów wiejskich czy małych i dużych miast. Niewielką część stanowi kuchnia dworska czy szlachecka. Na pańskich stołach pojawiały się prawdziwe rarytasy, które z czasem przechodziły również do kuchni mieszczańskiej i wiejskiej. Dotyczyło to szczególnie dań, których składniki stawały się powszechne, dostępne dla wielu mieszkańców i tanie. Prezentowane przeze mnie lubelskie jabłuszka w koszulkach, są właśnie taką potrawą. Lubelszczyzna posiadała bogatą tradycję w uprawie jabłek. Od XVIII wieku postawały na tym terenie szkółki. Najbardziej znane były rodziny Zamoyskich, Braci Bardet czy Hoser. Najczęściej uprawiano malinówki, Jonagold czy Elizę. Jabłka były serwowane na różne sposoby. Kompoty, ciasta, ciasteczka, jako farsze do naleśników czy pierogów. Tworzono z nich zupy (słynna jabłczanka z Fajsławic). Jabłka suszono i robiono z nich przetwory. Ogrody i sady w dworach, rezydencjach czy wsiach, były pełne jabłoni.

Na dworach Czartoryskich, Zamoyskich, Lubomirskich czy Ossolińskich, przygotowywano wyjątkowy deser. Połówki jabłek z dodatkiem konfitur, zawijano w kruche ciasto i pieczono. Forma przypominała kopertę. Używano jabłek twardych i winnych w smaku. Konfitura najczęściej była z pigwowców, wiśni, truskawek czy malin. Stanowi uzupełnienie smakowe całego deseru. Jabłuszka w koszulkach podawano na podwieczorek i oprócz smakowych marcepanów, ciast i likierów, były podawane na cukrowych kolacjach. Te kolacje stanowiły zwieńczenie weselnych uczt tuż po oczepinach. Jabłuszka po upieczeniu posypywano cukrem pudrem lub podawano z kleksem słodkiej śmietany.

DSC_0013

SKŁADNIKI:

3,5 szklanki mąki pszennej uniwersalnej lub orkiszowej jasnej
– 250 g wegańskiej margaryny
– 1 łyżka dowolnej śmietanki roślinnej
– ¾ szklanki cukru pudru
– 5-6 małych jabłek (kwaskowe i twarde)
– 12 łyżeczek gęstej dowolnej konfitury (wiśniowa, malinowa. Mogą też być powidła śliwkowe)

WYKONANIE:

margarynę zmiksować na puszysto. Dodać cukier i ponownie zmiksować. Dodać śmietanę i dalej miksować
– dodać mąkę i szybko zagnieść ciasto. Nie wyrabiać go za długo, bo będzie gumowate i twarde. Ciasto powinno nie kleić się do rąk i nie kruszyć się. Jeśli jest za suche, dodać odrobinę zimnej wody. Jeśli zbyt klejące, mąki
– jabłka obrać, przepołowić i wydrążyć gniazda nasienne. Ja użyłem specjalnej drylownicy do usuwania gniazd nasiennych
– ciasto podzielić na kilka części. Wałkować na papierze do pieczenia na grubość 2-3 mm, podsypując wierzch mąką
– kroić na kwadraty. Wielkość zależna od wielkość jabłek
– do zagłębienia po wyjęciu gniazda nasiennego, włożyć konfiturę. Połówkę jabłka ułożyć przecięciem na kwadracie ciasta. Delikatnie zawinąć brzegi na szczyt jabłka tak, by się spotkały. Skleić na górze oraz boki. Wszelkie spękania (szczególnie na spodzie), wyrównać i zakleić
– układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić na 30 minut w chłodne miejsce
– piec około 30 minut (mają lekko zbrązowieć) w 175°C. Grzanie góra/dół, środkowa półka
– po wystudzeniu posypać cukrem pudrem

DSC_0018

DSC_0005

DSC_0008

4 Komentarze

  1. Te jabłuszka są przepyyyszne! Chyba najlepszy wypiek z jabłkami jaki jadłam! Wchodzi na stałe do repertuaru :-) A opis potrawy wraz z genezą i ciekawostkami jak zwykle mnie zrelaksował. Aż byłabym chętna na audiobook do snu 😀

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany Required fields are marked *