CZEKOLADOWA TARTA TOFURNIKOWA Z POWIDŁAMI
weganon 6 października 2019

DSC_0003

Pieczone i na zimno. Owocowe, z czekoladą, orzechami, galaretkami, kaszami. Tofurniki są wizytówką wegańskich ciast. Popularne w restauracjach i cukierniach. Robione w domach na święta i na codzienne biesiadowanie. Często przekonują niedowiarków do tofu. Wystarczy sok z cytryny, wanilia i słodycz, by tofu stało się czymś wyjątkowym.

Dziś tofurnik w wersji innej. Masa będzie wypełnieniem tarty. Tofu połączyłem z czekoladą i powidłami śliwkowymi. By masa miała odpowiednią konsystencje, dodałem agaru. Do takiego zestawu, idealnie pasują kwaskowe owoce kiwi, miodowe figi i słodkawa miechunka. Tarta oczywiście jest bez pieczenia. Takie lubię najbardziej.

DSC_0051

SKŁADNIKI:

Forma do tarty o średnicy około 28 cm. Najlepiej z wyjmowanym dnem
Na spód:
– 3 szklanki dowolnej mieszanki orzechów, wiórków kokosowych, płatków owsianych, pestek słonecznika czy dyni

– 1 łyżka kakao
– 2-3 łyżki powideł śliwkowych

Na masę:
– 2 kostki naturalnego tofu po 180 g

– skórka i sok ze sporej cytryny
– 3 łyżki powideł śliwkowych
– 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
– 200 g czekolady ok 70%
– 1 szklanka dowolnego mleka roślinnego
– 2 łyżeczki agaru
– dowolne słodziwo
– owoce do ozdoby

WYKONANIE:

Spód:
– ziarna, orzechy itp. zmielić np. malakserem na drobne okruszki

– dodać kakao. Wymieszać. Dodać dżem i za pomocą dłoni wyrobić masę. Powinna być jak na truflę
– dno i boki formy, wylepić masą

Masa:
– tofu rozkruszyć w dłoniach, dodać sok i skórkę z cytryny, powidła i ekstrakt waniliowy. Dokładnie zmiksować blenerem

– do mleka dodać słodziwo i agar. Wymieszać i podgrzać do wrzenia. Gotować ciągle mieszając, około minuty. Wyłączyć grzanie
– dodać połamaną czekoladę i wymieszać do rozpuszczenia
– przelać do tofu i dokładnie wymieszać
– masę przełożyć na spód tarty. Ułożyć owoce i wstawić na kilka godzin do lodówki

DSC_0063

DSC_0013

DSC_0032

DSC_0021

4 Komentarze

  1. Mam wyzwanie często widzę na blogu wege wersje lokalnych przepisów, od jakiegoś czasu mieszkam na Lubelszczyźnie i o ile cebularz to dla mnie obraża kubków smakowych to wielbię pieroga jaglanego i biłgorajskiego, fajnie byłoby spróbować roślinnej wersji mam nadzieję, że kiedyś pojawi się tu taki przepis

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany