PODLASKIE BOCIANIE (BUSŁOWE) ŁAPY
weganon 24 sierpnia 2019

DSC_0191

Kuchnia podlaska, to wyjątkowy tygiel kulinarny. Znajdziecie w niej wpływy Litwy, Białorusi czy dawnych Prus. Były to dawniej ziemie polskie. Poprzez liczne wojny i zabory, ludność wędrowała za chlebem lub była przesiedlana. Wraz z tułaczką, zabierała ze sobą przeróżne produkty i przepisy. Stanowią one dziś esencję kuchni podlaskiej. Znajdziecie w niej przeróżne pierogi, kartacze czy cepeliny, babki ziemniaczane. Potrawy z ziemniaków i mączne, to podstawa tej kuchni. To na Podlasiu są słynne sękacze czy mrowisko. Obowiązkowe są potrawy z dodatkiem runa leśnego. Grzybów, jagód czy orzechów. Silny wpływ ma kuchnia prawosławna. Przygotowywanych jest wiele tradycyjnych i świątecznych potraw. Jedną z nich, dziś Wam przedstawiam. Będzie bardzo zaskakująco w nazwie, wyglądzie i fakcie, że to oryginalny przepis wegański :)

Przepis na bocianie łapy lub busłowe łapy, odkrywa przed nami Pani Luba Sakowicz z Michałowa. Miejscowość znajduje się w województwie podlaskim, w powiecie białostockim. Przepis na bocianie łapy, Pani Luba dostała od mamy. Tradycja przygotowania, jest powiązana ze świętem Zwiastowania Bogurodzicy. Mawiano „Na zwiastowanie przybywaj bocianie”.  Na ten czas przypadają zazwyczaj powroty bocianów na Podlasie. Wierzono, że bociany przynoszą szczęście gospodarzom. Szanowano je i czczono. Wołano do nich „Busioł, busioł, tut bysłowa łapka, tut Twoja chatka”. Z tej okazji, gospodynie smażyły wyjątkowe racuchy, lub jak kto woli placki drożdżowe. Wkładano je do gniazda, bu skusić bociana do pozostania w nim. Miało to spowodować zmianę pogody z zimowej na wiosenną. Wyjątkowość ich polega na kształcie i składnikach. Szczególnie tym jednym. W cieście nie ma jajek. Zamiast nich, dodaje się startą marchewkę. Ma nadawać pięknego koloru i wilgotności. Kształt ma przypominać łapy bociana. Placki robiono 5 lub 3 palczaste.  Pani Luba opowiadała, że placki powinny być z jednej strony ciemniejsze, tak jak wyglądają łapy bociana, który chodzi po błocie. A już jutro kolejny przepis z Podlasia. Wyjątkowy w smaku i dla ziemniakożerców. Takich, jak ja :)

DSC_0197

SKŁADNIKI:

– ¾ szklanki wody
– 50 g świeżych drożdży
– 1 łyżka cukru
– 1 spora marchewka
– około 3 szklanki mąki pszennej

WYKONANIE:

– do ciepłej wody dodajemy drożdże i cukier. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 2 godziny w ciepłe miejsce
– marchewkę ścieramy na tarce, jak na placki ziemniaczane i dodajemy do rozczynu
– następnie dodajemy powoli mąkę i wyrabiamy. Ilość mąki powinna być taka, by ciasto odstawało od rąk
– przykrywamy ciasto ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny
– nabieramy łyżką ciasto i formujemy trójkąt. Pomocne będzie nasmarowanie dłoni olejem gdyby ciasto się kleiło
– blat podsypujemy odrobiną mąki
– jeden koniec trójkąta, podnosimy lekko do góry
– jeden z boków nacinamy 2 razy nożem, by powstała łapka (jak na zdjęciu)
– smażymy na oleju rzepakowym z obu stron na złoto
– układać na ręczniku papierowym, a następnie posypywać cukrem pudrem

DSC_0195

DSC_0211

DSC_0194

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany