KOTLETY LECZO
weganon 4 sierpnia 2019

DSC_0074

Leczo wpisało się w kulinarną mapę Polski. W każdym rejonie kraju, jest przygotowywane. Najczęściej od lata do później jesieni. Wtedy jest sezon na wszystkie składniki potrawy. Podawana z pieczywem, ziemniakami, ryżem czy kaszą. Na obiad lub kolację. Rozgrzewa w jesienne wieczory. Syci, dzięki sporej ilości błonnika. Leczo kochamy wszyscy.

Podstawą jest zawsze papryka, cebula i pomidory. W zależności od przygotowującego, dodaje się cukinie, kabaczki, dynie. Smak podkręca się kiszonymi ogórkami, grzybami, przeróżnymi wędlinami. Ważne są przyprawy. Sól, pieprz, majeranek, słodka, ostra lub wędzona papryka. Panuje wszelka dowolność. Jedni wszystkie warzywa, wstępnie przesmażają. Inni duszą w niewielkiej ilości wody. Każdy ma swoje receptury.

Podczas robienia lecza, wpadłem na pomysł, bo zrobić z niego kotlety. Obawiałem się tylko konsystencji. Leczo jest przecież dość wilgotne. Warzywa dusiłem na patelni, aż straciły większość płynu. Masę zagęściłem tartą bułką, ale możecie zamienić ją na mąkę kukurydzianą, mielony słonecznik lub inne ziarna. Kotlety wyszły pyszne. Taki skoncentrowany smak lecza :)

DSC_0088

SKŁADNIKI:

– 1 średnia cukinia
– 2 czerwone i 1 żółta papryka
– 2 średnie cebule
– 3 średnie pomidory
– 1 szklanka tartej bułki
– sól i pieprz do smaku
– 1 łyżeczka wędzonej papryki
– 1 łyżeczka słodkiej papryki
– 1 łyżeczka majeranku
– 1 mały pęczek koperku
– 1 mały pęczek natki pietruszki

WYKONANIE:

– cukinię i papryki zetrzeć na tarce o dużych oczkach
– cebulę pokroić w drobną kostkę
– pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę
– warzywa przełożyć na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością oleju i sporą szczyptą soli. Dusić do czasu, aż odparuje prawie cały płyn
– dodać drobno posiekaną natkę i koperek. Wystudzić
– dodać pozostałe składniki i odstawić w chłodne miejsce na 30 minut
– dokładnie wyrobić masę, by pozbyć się powietrza. Powinna być lekko zbita i nie kleić się do dłoni. jeśli jest zbyt luźna, dodać więcej bułki
– formować kotlety wilgotnymi dłońmi i smażyć z obu stron na rumiano, na niewielkiej ilości oleju
– podawać z sosem pomidorowym

DSC_0069

DSC_0092

DSC_0079

16 Komentarze

  1. Dzięki, wyszły pyszne :) dorzuciłam kilka pomidorów suszonych i upiekłam, pod koniec włączyłam termoobieg, nastepnym razem na minutę przerzucę jeszcze na drugą stronę.

    1. Pewnie tak. Polecam ułożyć je na papierze do pieczenia. Piec 15 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu odczekać z minutę. wtedy staną się bardziej twarde i swobodnie odlepią się od papieru

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany