ŚLĄSKIE AJERKUCHY Z JABŁKIEM
weganon 28 czerwca 2019

DSC_0246

Macie czasem tak, że robicie jakieś potrawy, a potem okazuje się, że są regionalne i mają długą historię? W mojej kuchni, czasem tak się zdarzało i zdarza. Nieświadomy pochodzenia potrawy, przygotowuje ją od lat. Często są to dania wyniesione z domu. Gdzieś zakorzeniły się w domowych przysmakach.

Tak właśnie jest ze śląskimi ajerkuchami. Niedawno dowiedziałem się, że mają swój początek w kuchni Śląska. Smarzę je od lat. Uwielbiam, bo są szybkie w wykonaniu, tanie i proste. Idealne na podwieczorek, niedzielne śniadanie, jako mała przekąska. W kuchni Śląska, ajerkuchami określa się placki, czasem racuchy. Mogą być z dodatkiem jabłek w całości, tartych, białego sera. Smażone na smalcu, posypywane cukrem pudrem. Uwielbiam wszelkie placki, racuchy czy bliny z jabłkami. Dodaje owoce w grubych plastrach lub kawałkach. Nigdy tarte, bo uważam, że jabłka nie są wyczuwalne. Ajerkuchy z jabłkami, to nic innego, jak zanurzane w gęstym cieście naleśnikowym, plastry jabłek. Należy wydrążyć gniazda nasienne, maczać i smażyć. Zasada jest taka, że miękkie w strukturze owoce, kroi się grubo. Twarde, cienko. Najlepsze są kwaskowe odmiany. Najlepiej smakują ze szklanką ziemnego mleka roślinnego lub konfiturą truskawkową.

DSC_0221

SKŁADNIKI:

– 4 spore jabłka (najlepsze kwaskowe)
– 1,5 szklanki dowolnego mleka roślinnego
– 1,5 szklanki + 1 łyżka mąki pszennej
– 1 łyżka dowolnego cukru
– 1 łyżeczka sody

WYKONANIE:

– mąkę wymieszać z sodą i cukrem
– wlać mleko i dokładnie wymieszać, by nie było grudek
– jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne
– pokroić w plastry o grubości około 0,5 do 1 cm
– zanurzać w cieście, pozwolić by jego nadmiar odciekł
– smażyć na rumiano z obu stron
– posypać pudrem lub podawać w dowolną konfiturą

DSC_0238

DSC_0226

DSC_0251

2 Komentarze

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany