ROZTOCZAŃSKIE ŁUPCIE
weganon 30 czerwca 2019

DSC_0348

Lubicie gołąbki? Ja uwielbiam. Zawijane wszelakie nadzienia w pachnące liście kapusty. Gotowane w roślinnym bulionie. Zaprawiane sosem pomidorowym z lubczykiem. Pieczone w sosach na bazie pomidorów lub śmietanki sojowej. Jakie farsze? Z ziemniaków gotowanych lub tartych, kasz, strączków, grzybów. Odgrzewane w sosie lub odsmażane na oleju. Jako samodzielne danie lub z puree ziemniaczanym (moje ulubione). Czy w kwestii gołąbków, można być zaskoczonym? Jasne, że tak. Pierwsze były podkarpackie. Teraz czas na Lubelszczyznę, a dokładnie Roztocze. Panie i Panowie. Przedstawiam oryginalny i w 100% wegański przepis na łupcie :)

Do tego przepisu, przymierzałem się od dawna. Jedynym problemem, była kiszona kapusta w główkach. Próżno takiej szukać. Może w Waszych okolicach to norma. W Warszawie nigdzie nie ma. Łupcie to gołąbki, gdzie farsz z kaszy gryczanej, soli, pieprzu i oleju konopnego, zawinięty jest w kiszone liście kapusty. I tu pojawił się właśnie problem, braku podstawowego składnika. Oczywiście można samemu zakisić główki kapusty, ale kto ma beczki. Zdecydowanie łatwiej jest kisić same liście. I tak właśnie zrobiłem. Oddzielałem sparzone liście, układałem naprzemiennie z koprem, chrzanem i czosnkiem. To właśnie zmieniłem w przepisie, bo kapustę w główkach, kisi się w beczkach z szatkowaną kapustą, która miesza się tylko z solą. Na koniec zalałem solanką i odstawiłem. Możecie użyć oczywiście, tylko solanki. Po kilku dniach, miałem wspaniałe kiszone liście. Musicie mieć tylko spory garnek do kiszenia. Gdy miałem już liście kapusty, gołąbki były na wyciągnięcie ręki. Proste w wykonaniu. Idealne i oryginalne w smaku. Koniecznie zróbcie :)

Łucie popularne są na Lubelszczyźnie, a dokładniej na Roztoczu. Swój rodowód mają w miejscowości Dziuchów, ale spotkacie je w innych rejonach Lubelszczyzny. Na 100% zjecie je w Zagrodzie Guciów. Łupcie najczęściej przygotowuje się na Wigilię, choć pojawiają się również na wszelkich uroczystościach rodzinnych. Są zapiekane, a następnie polewane obficie roztoczańskim olejem konopnym. Bez niego, nie mają tego charakterystycznego smaku. Pyszne są bezpośrednio po przygotowaniu, ale o niebo lepsze są odsmażane, następnego dnia :)

DSC_0322

SKŁADNIKI:

KISZONE LIŚCIE KAPUSTY
– 1 duża kapusta

– 1 duża główka czosnku
– kilka gałązek kopru
– korzeń chrzanu
– sól i woda (1 łyżka soli/ 1 litr wody)

WYKONANIE:
– z kapusty wyciąć głęboko głąb

– włożyć główkę do dużego garnka, zalać wodą i gotować
– oddzielać liście i ścinać twarde nerwy
– w dużym garnku układać naprzemiennie liście kapusty, koper, ząbki czosnku i kawałki chrzanu
– całość zalać solanką (w 1 litrze ciepłej wody, rozpuścić 1 łyżkę niejodowanej soli)
– obciążyć pokrywką tak, by liście były zanurzone w solance
– odstawić na 3-4 dni w temperaturze pokojowej

DSC_0269

DSC_0281

SKŁADNIKI:

ŁUPCIE
– kiszone liście kapusty lub kiszona kapusta w główce

– 2 szklanki kaszy palonej gryczanej
– sól i pieprz do smaku
– olej konopny

WYKONANIE:
– należy ugotować liście kapusty

– jedna metoda to wyjęcie ich z solanki i ugotowanie w czystej wodzie. Ja wybrałem drugą metodę. Ugotowałem je w solance, w której się kisiły (są jeszcze bardziej aromatyczne)
– kaszę przepłukać, wsypać do garnka, wlać 4 szklanki wody i dodać łyżeczkę soli. Gotować na małym ogniu, pod przykryciem 10 minut. Zdjąć z ognia i odstawić na godzinę
– kasze można ugotować na sypko, ale ja wolę na gęsto
– do kaszy dodać 3 łyżki oleju konopnego, doprawić solą i pieprzem. Odstawić do wystygnięcia
– nakładać farsz na liście kapusty, zawijać jak gołąbki
– na dno naczynia do zapiekania, ułożyć liście kapusty, następnie gołąbki. Przykryć liśćmi kapusty
– piec 40-45 minut w 180°C
– podawać polane olejem konopnym. W następnych dniach, najlepiej obsmażać na oleju

DSC_0340

DSC_0329

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany