KLUSKI Z POWIŚLAŃSKĄ ŚLIWKĄ W OCCIE
weganon 11 czerwca 2019

DSC_0139

Za mną kolejny Festiwal Smaku. Tym razem odbył się w Gdański Oliwie. Miałem możliwość poznania regionalnych potraw z Pomorza. Niesamowite smaki z Kaszub, Kociewia, Żuław czy Powiśla. Oprócz potraw, można było też poznać produkty tego regionu. Jest on bardzo bogaty w owoce z sadów, ale również lasów i łąk. To na Pomorzu najlepsza jest dzika żurawina, jagody, kaszubskie truskawki czy śliwki węgierki. Służy im morski klimat, sąsiedztwo Wisły, jezior oraz gleby. Dziś skupię się na ostatnim produkcie. Śliwkach w occie.

Śliwki w occie, mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Przeciwnicy nie cenią ich za ostry smak, nieciekawą strukturę. Nie dziwie się, bo najczęściej są to rozpaćkane owoce, które są zajzajerowato kwaśne. Te śliwki, takie nie są. Stoisko Pani Elżbiety Szczukowskiej i jej siostry, przykuwało uwagę. Na ladzie prężyły się śliwki w occie i ocet śliwkowy. Panie były niezwykle sympatyczne i chętnie dzieliły się historią powstania przetworu. Powiślańska śliwka w occie, to niezwykła śliwka. Przepis ma kilkadziesiąt lat. Pani Elżbieta dostała go od mamy. Pochodzi z okolic Lwowa. Do Polski przyjechał wraz z ludnością, która była zmuszona opuścić tamte tereny, po II wojnie światowej. Do przetworu używa się tylko śliwek węgierek. Są najlepsze, bo podczas przerabiania nie pękają, nie są rozmaślone. Ich struktura jest zwarta. Są jak lekko podsuszane. Śliwki układa się w kamiennych słojach. Następnie zalewa się gorącym roztworem, który składa się z cukru, octu, gorczycy, cukru waniliowego, goździków i imbiru. Po 24 godzinach, zlewa się płyn, zagotowuje się ponownie i znów zalewa te same śliwki. Czynność powtarza się 3-4 razy. Śliwki wkłada się do słojów i zalewa gorącą zalewą. Odwiedzający stoisko Pani Eli, z rezerwa podchodzili do przetworu. Gdy próbowali, zachwycali się tak, jak ja. Podobnie było z octem śliwkowym. Zaopatrzyłem się w kilka słoików i delektuje się pysznymi śliwkami. Dodam tylko, że śliwki zdobyły nagrodę Bursztynowego Laura Marszałka województwa pomorskiego.

W tym przepisie, postanowiłem połączyć dwa regiony, które leżą na dwóch krańcach Polski. Pomorze w towarzystwie Śląska. Masa na kluski śląskie, która pokrywa octową śliwkę. Połączenie niecodzienne, a jakie niesamowite. Do tego śmietanka sojowa, mięta i cynamon. Pyszne na ciepło, ale również na zimno. A ocet śliwkowy? Idealny z zimną wodą gazowaną :)

DSC_0157

SKŁADNIKI:

– słoik Powiślańskiej Śliwki w Occie lub inne (20-25 sztuk)
– około 1 kg mączystych ziemniaków
– mąka ziemniaczana
– do podania: pokrojone drobno śliwki w occie, dowolna śmietanka roślinna, listki mięty i cynamon

WYKONANIE:

– śliwki odcedzić z zalewy, wyjąć pestki
– ziemniaki ugotować, dokładnie ugnieść lub przecisnąć przez praskę. Włożyć do miski i wystudzić
– wyrównać wierzch, zrobić krzyż i wyjąć ¼ masy. Dodać w to miejsce, tyle samo mąki ziemniaczanej i wyjęte ziemniaki. Szybko wyrobić masę dłońmi
– odrywać kawałki masy, rozpłaszczać w dłoniach na placek, nakładać śliwkę i dokładnie skleić
– gotować około minuty od wypłynięcia w osolonej wodzie
– podawać ze śmietanką, posiekaną mięta i posypane cynamonem

DSC_0173

DSC_0179

DSC_0149

4 Komentarze

  1. Boże, co ja bym musiała zrobić żebyś dla mnie gotował???Jak widzę te cudowności niemalże codziennie i nie mogę ich zjeść, to mam wrażenie jakby ktoś się nade mną znęcał….

Zostaw odpowiedź dla Jaga Anuluj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany