WIELKANOCNY WEGAŃSKI MURZIN CIESZYŃSKI
weganon 12 kwietnia 2019

DSC_0057

W regionalnej kuchni polskiej są potrawy, które znane są tylko wąskiemu gronu. Pielęgnowane przepisy, przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Stanowią często tajemnicę domu. Przygotowywane są na specjalne okazje. Mogą to być chociażby Święta Wielkanocne. Gdy prześledzimy tradycyjne i regionalne potrawy na Wielkanoc, to można stwierdzić, że jest ich dość sporo. Wiele z nich jest na ponadregionalnym stole, ale są również niesamowite perełki kulinarne. Taką potrawą jest murzin wielkanocny.

Mój zeszłoroczny pobyt na Śląsku Cieszyńskim, wzbogacił moją wiedzę o tym regionie. To bardzo bogata i różnorodna kuchnia. Pełna smaku, składników i będąca spuścizną po zaborze austriackim. Na wielkanocnym stole Śląska Cieszyńskiego, królują jajka, mięsiwa i oryginalne potrawy, które znają tylko tamtejsi mieszkańcy. Czym w takim razie jest murzin? Już wyjaśniam.

Ten regionalny przysmak, jest serwowany na wielkanocnym stole. To nic innego jak chleb, w którym zatopione są przeróżne wędliny. Kiełbasy, szynki czy boczki. Każda gospodyni ma swój przepis. Jedne dodają do ciasta mleko, a inne wywar z gotowania szynki. Ciasto jest drożdżowe. Po upieczeniu krojone w grube kromki i podawane z wielkanocnym żurem. Murzin powinien mieć mocno spieczoną skórkę. Nazwa dania nawiązuje do sposobu jego wypiekania. Pieczono go w piekarczoku (piec). Unoszący się podczas opalania drewna popiół, opadał na wierzch chleba i nadawał mu ciemną barwę. Barwę nadawała również grubo mielona mąka.

Podobne wypieki, spotkacie w innych częściach Śląska. Na Opolszczyźnie będzie to szołder. W okolicach Katowic i Bytomia to szczoder lub soder. W okolicach Raciborza to „Chleb z myszą”. W powiecie wodzisławskim, a dokładnie w Połomie, to Święcelnik, którego tradycja wypiekania sięga 700 lat.

Moja wersja różni się składem ciasta. Nie ma w nim jajek. Również użyte wędliny są odmienne, bo roślinne. Na rynku możecie kupić wiele różnych wegańskich smakołyków. Od Bezmięsnego czy Polsoi. Wybierzcie te, które najbardziej lubicie. Najlepiej by miały wędzony smak, bo dodają wypiekowi charakteru.

DSC_0050

SKŁADNIKI:

– 2 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej + 1 łyżka
– 3/4 szklanki mleka sojowego
– 50 g świeżych drożdży
– 1 łyżka dowolnego cukru
– 1 łyżeczka soli
– dowolne roślinne wędliny (kiełbaski, „boczki” itp.)
– 3 łyżki oleju rzepakowego

WYKONANIE:

– mleko lekko podgrzać. Wlać ½ szklanki do miski, dodać drożdże, cukier i 1 łyżkę mąki. Dokładnie wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut
– do zaczynu dodać mąkę, sól, olej i resztę mleka. Wyrabiać ciasto przez około 10 minut. Ma być miękkie, elastyczne i nie kleić się do rąk. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce
– ciasto ponownie wyrobić przez chwilę. Rozwałkować na grubość około 1 cm, na kształt prostokąta. Na wierzchu układać wędliny. Zwijać w rulon. Końce podwinąć pod spód. Dokładnie zlepić brzeg
– chleb włożyć do formy (ja użyłem keksówki o wymiarach 10 na 30 cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić na 20 minut w ciepłe miejsce. Wierzch posmarować słodzonym mlekiem sojowym
– formę wstawiamy na piekarnika nagrzanego do 180°C na około 45-50 minut. Trochę poniżej środka, grzanie góra/dół

DSC_0053

DSC_0059

DSC_0051

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany