WEGAŃSKIE CIASTKA PRZEZ MASZYNKĘ
weganon 17 kwietnia 2019

DSC_0023

To będzie przepis raczej dla czytelników 30+, a raczej przypomnienie. Te ciastka to wspomnienie dawnych czasów, kiedy byłem dzieckiem. Chyba żadne słodkości, nie wywołują we mnie takiej nostalgii. Kojarzą się z wakacjami na wsi u rodziny. Do wypieku były angażowane tłumy. Każdy miał swojej 5 minut przy wyrobie ciasta, kręceniu maszynki i układaniu na blachach. Następnie wycieczka zmierzała do piekarni i piekła około 300 ciastek. Ich smak był wyjątkowy. Idealne do ciepłej herbaty z sokiem malinowym, albo mleka. Najbardziej lubiłem te wypieczone. Choć zachowują długo świeżość, to nie jest im dane długie przechowywanie. Znikają w zawrotnym tempie :)

Ciasta przez maszynkę są znane w całym kraju. Każdy region ma swoje ulubione składniki i również nazwy. Można je zakupić na festiwalach smaku, kiermaszach i piknikach. Najczęściej znajdziecie je na stoiskach Pań z Kół Gospodyń. Kultywują wypiek tych słodkich cudów. W województwie łódzkim, nazywają się słoninkami. Wypiekane były już w dwudziestoleciu międzywojennym na ziemi wieluńskiej. Pieczono je z okazji Świąt Bożego Narodzenia. W mazowieckim to ciastka ze skwarek. Przygotowywane z okazji przeróżnych świąt kościelnych. Lubelszczyzna ma ciastka przez maszynkę. W odróżnieniu od poprzednich, robione są z masła, a nie ze smalcu. Mieszkańcy Perkowic przekazują recepturę z pokolenia na pokolenie. Znane w województwie śląskim, ciasteczka cieszyńskie (prezentowane na blogu), też mają w swoim składzie, maszynkowe słodkości. Nazywają się ze szpyrek. W lubuskim to smalcówki. Ich receptury są podobne, jak i metody wytwarzania.

Wersja wegańska nie zawiera jajek i smalcu czy masła. Do ich wyrobu, użyjcie dobrej, jakości margaryny (np. BioAlsan), lub zimnego oleju kokosowego. Zamknijcie je szczelnie w pojemniku i podjadajcie :)

DSC_0020

SKŁADNIKI:

– 4 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej
– 250 g wegańskiej margaryny (np.BioAlsan), lub zimnego oleju kokosowego
– 1 szklanka dowolnego, nierafinowanego cukru pudru
– 3 łyżki śmietany sojowej (przepis TU)
– 1 łyżka ekstraktu waniliowego

WYKONANIE:

– margarynę zmiksować na puszysto. Dodać cukier i dalej miksować
– dodać śmietanę i ekstrakt waniliowy. Ponownie wymieszać
– dodać mąkę i zagnieść szybko ciasto. Powinno być zwarte i nie kruszyć się. Jeśli jest klejące, dodać mąki. Jeśli za suche, dodać zimnej wody
– ciasto włożyć do lodówki na 30 minut (jeśli jest z olejem kokosowym, to na 10 minut)
– do maszynki zamontować przystawkę do ciastek. Wkładać kawałki ciasta i wyciskać
– ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia
– piec około 20 minut w 180°C, grzanie góra/dół, środkowa półka
– ciastka studzić na kratce

DSC_0026

DSC_0011

DSC_0024

9 Komentarze

  1. A czy ciasto nadaje się do wyciskania przez maszynkę ręczną?:) Właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką takowej i szukam przepisu na proste ciacha by wypróbować to cudo:) ..i jeśli dobrze kojarzę, to chyba kieeedyś pokazywałeś tutaj na blogu taką…w kolorze czerwonym:)

  2. Jestem przed 30 i to całkiem sporo a ten przepis i tak jest dla mnie w punkt wspomnieniem dzieciństwa!
    Ah, trafiłam tutaj na bloga przypadkiem ale cis czuje ze zostane na dłużej i liczę na to że jakimś cudem wybiorę coś na nadchodzący obiad wielkanocny. Ciężko zachwycić podniebienia niewegańskiej rodzinki, a szczególnie wybrednej siostry ale mam wrażenie że jakoś przepis się znajdzie żeby powalić ich na kolana
    Tak czy inaczej, dziękuję że tworzysz takie wspaniałe przepisy! Znajdzie się tutaj naprawdę coś dla każdego a fakt że oddajesz honor także polskiej regionalnej kuchni jest po prostu wspaniały! Wszystkiego co najlepsze!

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany