PODCOS Z LUBELSZCZYZNY
weganon 28 kwietnia 2019

DSC_0016

Wiosna, to świeże warzywa i zioła. Po zimie, stragany zaczynają przybierać inny kolor. Jest żywo i smacznie. Pierwsze nowalijki, owoce. Jednym z ulubionych warzyw, jest młoda kapusta. Serwowana najczęściej w jednym tonie. Z marchewką, koprem i czasem z pomidorami. Nie powiem, że to nudny zestaw, bo sam taki uwielbiam. Jednak każdego roku próbuje nowych zastosowań. W tamtym sezonie, była to pieczona z zielonym pesto. W tym roku, będzie jeszcze bardziej wyjątkowo :)

Zagłębiając się w regionalną kuchnie polską, mogę stwierdzić, że najbardziej pro roślinną jest kuchnia Lubelszczyzny. Znajdziecie w niej mnóstwo dań wegetariańskich i również kilka wegańskich. To są również te dania, które najłatwiej zweganizować. Kuchnia tego regionu oparta jest na prostych, a zarazem wyjątkowych składnikach. Powstające z nich potrawy są oryginalne i zaskakujące smakiem. Podstawa to kasze, ziemniaki, strączki, warzywa bulwiaste i kapustne. Podobnie jest z tą potrawą. Zdobyła moje podniebienie od pierwszego kęsa.

Nazwa potrawy, jest dość oryginalna i nie mam pojęcia, co oznacza. Znana jest mieszkańcom Woli Osowińskiej, w powiecie radzyńskim. Pięknie położona w pobliżu Wysoczyzny Łukowskiej i Pradoliny Wieprza. To tereny idealne pod uprawę zbóż, z których robi się wszelkie kasze. Powszechnie również uprawia się główki kapusty. Logiczną koleją rzeczy było, by powstała potrawa, która łączy te składniki. Podcos składa się z zielonych, zewnętrznych liści kapusty (w przypadku młodej, używamy całą główkę). Kaszy pęczak lub jęczmiennej, kopru, szczypiorku. Czasem zaprawiana śmietaną i mąką. W oryginale, kasze gotuje się na wywarze mięsnym. W dawnych czasach, na taki luksus, mogli sobie pozwolić tylko bogatsi mieszkańcy. W biedniejszej wersji była to duszona cebulka. Potrawę gotuje się w dwóch etapach. W jednym garnku kasze, a w drugim kapustę. Potem składniki się łączy, dodaje pozostałe i doprawia. Podcos jest gęsty, zawiesisty, bardzo sycący i wybitnie smaczny.

W mojej wersji nie ma mięsnego wywaru. Dla wzbogacenia smaku, dodałem mielonej kozieradki i sosu sojowego. Pamiętajcie też, by nie żałować koperku i szczypiorku. To nieodzowne składniki, które sprawiają, że potrawa jest aromatyczna i bardzo wiosenna.

DSC_0018

SKŁADNIKI:

– spora główka młodej kapusty (jeśli używacie starej, to bierzemy tylko zielone, zewnętrzne liście i ścinamy grube nerwy)
– 1 szklanka pęczaku
– 1 duży pęczek szczypiorku
– 1 duży pęczek koperku
– 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
– 2 średnie cebule
– sól do smaku
– 1 łyżka dowolnego sosu sojowego
– 1 łyżeczka mielonej kozieradki
– 1 łyżka dowolnej mąki
– 3 łyżki śmietanki roślinnej (użyłem sojowej z TEGO przepisu)

WYKONANIE:

– pęczak przepłukać kilka razy zimną wodą. Przenieść do garnka, dodać 3 szklanki wody. Przykryć i gotować na małym ogniu 25 minut
– kapustę drobno poszatkować w paseczki. Zalać wodą i gotować 10 minut. Odcedzić na sicie
– przełożyć kapustę do pęczaku. Dodać mąkę wymieszaną ze śmietaną
– cebulę pokroić w drobną kostkę. Zrumienić na oleju. Dodać do garnka
– zawartość garnka podgrzać do zagotowania. Mieszać
– dodać drobno posiekany szczypiorek i koperek, sos sojowy, pieprz, sól do smaku i kozieradkę. Wymieszać dokładnie

DSC_0009

DSC_0021

DSC_0010

3 Komentarze

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany