PAROWAŃCE ŻAKOWOLSKIE Z SOCZEWICĄ
weganon 7 lutego 2019

DSC_0074

Znane w całej Polsce. Mają niezliczone nazwy. O jakiej potrawie mowa? O parowańcach, pampuchach, kluskach na parze, kluskach na łachu, buchtach, parowcach, parzakach, pyzach drożdżowych itd. Z nadzieniem lub bez. Na słodko i wytrawnie. Z sosem, okraszone skwarami lub cebulką. Na obiad, podwieczorek czy kolację. Jako danie samodzielne lub dodatek do dania głównego. Łatwe w przygotowaniu. Nie potrzebne są specjalne sprzęty do gotowania na parze.

Wykonywane z mąki pszennej, czasem orkiszowej czy pełnoziarnistej. Na mleku, z dodatkiem jajek i roztopionego masła lub oleju. Formowane na kształt bułeczek. Układane na dnie naczynia do gotowania na parze. Jednak stara technika jest najpowszechniejsza. Kluski układa się na gazie, która przymocowuje się do uszu garnka. Na dole gotuje się niewielka ilość wody. Garnek przykrywa się miską i czeka aż kluski będą uparowane.

W jakich rejonach są powszechne, w jakich smakach, nadzieniach? Już wyjaśniam. Najwięcej parowańców spotkacie na Lubelszczyźnie. Parowańce żakowolskie z soczewicą (prezentowany przeze mnie przepis). Kąkolewnickie z kaszą jaglaną. Brzozowickie z kapustą i grzybami. Skromowskie z białym serem czy wareniki z Bubel Granny. Na Kujawach bułki na parze lub pampuchy z Kujaw z sosem mięsnym lub śmietaną, owocami i cukrem. W Wielkopolsce to kluchy na łachu lub lumpie. Serwowane z modrą kapustą i pieczoną kaczką z jabłkami. Inna forma podania to zasmażana biała kapusta, pieczony schab. Na słodko, nadziewane owocami i polewane roztopionym masłem i posypane cukrem. Śląskie buchty podaje się z kompotem jagodowym, czasem powidłami lub na wytrawnie z wieprzowiną i kiszoną kapustą. Słodka wersja to polane buchty roztopionym masłem i posypane cukrem.

Wybrałem dla Was przepis na żakowolskie z Lubelszczyzny. Mają ciekawe nadzienie. Lubelszczyzna słynie z uprawy soczewicy, więc to wybór oczywisty. Parowańce są niezwykle smaczne i aromatyczne. Zamiast skwarek, polałem je sosem grzybowym. Obiad, jak się patrzy :)

DSC_0054

SKŁADNIKI:

Farsz:
– 1 szklanka zielonej soczewicy

– 1 spora cebula
– sól i pieprz do smaku

Ciasto:
– 3 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej + 1 łyżka

– 30 g drożdży
– niepełna szklanka dowolnego mleka roślinnego
– 1 łyżka oleju rzepakowego
– 1 łyżeczka cukru
– 1 łyżeczka soli

WYKONANIE:

Farsz:
– soczewicę ugotować, odcedzić i zmielić lub zmiksować blenderem

– cebule pokroić w drobną kostkę i udusić ze szczyptą soli na oleju
– połączyć soczewicę z cebulą. Doprawić do smaku solą i pieprzem

Ciasto:
– drożdże rozpuścić w ½ szklanki ciepłego mleka z cukrem i 1 łyżką mąki. Przykryć szczelnie i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut

– dodać resztę mleka, olej, sól i mąkę. Wyrabiać ciasto kilka minut. Powinno być elastyczne i odstawać od rąk. Przykryć szczelnie i odstawić w ciepłe miejsce na 60 minut
– ciasto ponownie chwilę wyrobić, wałkować na grubość około 0,5 cm. Nakładać kulkę farszu i dokładnie zlepić ciasto
– do dużego garnka wlać wodę na wysokość kilku cm. Na górze garnka umocować ściereczkę lub gęstą gazę i przymocować do uszu garnka
– ułożyć na ściereczce 3-4 parowańce w odstępach (parowańce urosną podczas gotowania). Na garnek nałożyć miskę
– gotować około 10 minut (kluski powinny być szkliste na powierzchni)
– polać sosem grzybowym lub uduszoną cebulką na oleju

DSC_0069

DSC_0070

DSC_0064

7 Komentarze

  1. w tym momencie ciasto na parowańce rośnie, w ciepłym miejscu .
    Od samego patrzenia i czytania przepisów wiem, że Kocham Twojego bloga :)

  2. Za kazdym razem kiedy trafiam na ta strone i widze te cuda to chce sie Panu oswiadczyc (spokojnie, nic Panu nie grozi )

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany