„SCHABOWE” SELEROWE
weganon 8 stycznia 2019

DSC_0290

Za każdym razem, kiedy robię te kotlety, wspomnienia powracają. To były moje początki z kuchnia roślinną, a było to bardzo dawno. Ponad 25 lat temu nie było internetu czy książek z kuchnią roślinną, (jeśli były to raczej anglojęzyczne). Jedynym źródłem, był dział z przepisami jarskimi w Poradniku Domowym. To były pierwsze doniesienia z kuchnią roślinną. Przepisy proste, smaczne, szybki i ratowały życie weganina. Pojawił się w nich przepis na selerowe „schabowe”. Od tamtego czasu, robię je dość często.

Seler jest specyficznym warzywem. Ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Wszystko przez jego smak. Roślinożercy uwielbiają do za smak. Jest pełen umami, stąd to uwielbienie. W okresie Bożego Narodzenia, przerabiany na selerybę. Wielu zakochało się w tej potrawie i nie wyobraża sobie bez niej Wigilii. Seler idealny jest do zup, pst czy pasztetów. Wzbogaca smak potrawy. Podobnie ma się sprawa z kotletami. Ugotowane w bulionie plastry korzenia, nabierają dodatkowego smaku. Panierowane i smażone, są przepyszne. Kiedy robią kotlety? Przeważnie, gdy gotuję zupę. Wrzucam kawałki selera wraz z innymi warzywami i wyławiam je, gdy są lekko miękkie. Do panierowania używam gęstego ciasta naleśnikowego i tartej bułki lub innej panierki. Kotlety idealnie smakują z puree ziemniaczanym i surówką. Są dobre na ciepło i zimno. Spokojnie można je wepchnąć w bułkę, jako burgera :)

DSC_0288

SKŁADNIKI:

– główka dużego selera
– bulion warzywny lub woda z dodatkiem ziół (tymianek, sos sojowy, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, sól, pieprz)
– dowolna mąka + woda
– do panierowania: tarta bułka wymieszana z ziołami (majeranek, tymianek, oregano, papryka słodka), lub inna panierka

WYKONANIE:

– selera obrać i pokroić w plastry o grubości około 1 cm
– włożyć do bulionu lub wody z przyprawami i gotować, aż będzie lekko miękki (około 10 minut). Wystudzić
– z mąki i wody, zrobić ciasto, które powinno być gęściejsze od naleśnikowego. Warto dodać do niego szczyptę soli i pieprzu. Maczać w nim selera, a następnie w panierce. Smażyć na rumiano z obu stron

DSC_0293

DSC_0284

DSC_0301

9 Komentarze

  1. Ja chciałam tylko napisać, że jadłam je trzy dni z rzędu i przestałam dziś tylko dlatego, że skończył mi się seler. Zrobiłam trzeciego dnia modyfikację panierki – mąka z ciecierzycy zamiast zwykłej, żeby móc jeść same i nie martwić się, że strączków nie było na obiad. Wyszło tak samo super.

  2. Te ‚ schabsony’ to coś MEGA PYSZNEGO! Dla kogoś takiego jak ja gdzie dopiero zaczynam przygodę bezmięsną to po prostu idealny przepis ba idealny blog kulinarny! Polecam!

  3. Nigdy nie lubiłam tych prawdziwych schabowych, ale ten selerowy kusi mnie bardzo. Jak wrócę z zimowiska, zaraz wypróbuję .

  4. Kochałam selera jeszcze w czasach kiedy jadłam mięso. Wyciągałam z niedzielnego rosołu i robiłam tak jak pokazałeś. Wszyscy jedli kotleta a ja plastry selera. Jest przepyszny.

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany