WEGAŃSKIE GOLASY Z KASZY GRYCZANEJ
weganon 13 września 2018

DSC_0074

Kolejna potrawa z Lubelszczyzny, która przywołuje uśmiech na twarzy. Chodzi oczywiście o nazwę. Tak określano kotlety. Na Liście Produktów tradycyjnych są dwa rodzaje golasów. Pierwsze to izbickie, gdzie farsz zawija się w liście chrzanu. Drugie, podobne w składzie, ale bez „odzienia”. Z czego składają się golasy? Z kaszy gryczanej, ziemniaków, sera białego, cebuli. Czasami dodaje się koper i natkę pietruszki. W pierwotnych wersjach nie było ziemniaków.

Galasy określa się również, jako gryczaniki. Popularne były przed II wojną. Szczególnie w okolicach Terespola a dokładniej w Brześciu. Sprzedawana były przez tamtejszych Żydów. W obecnych czasach, najpopularniejsze są golasy z Łobaczewa Małego. Tradycja nakazywała gotowanie kaszy w żeliwnych garnkach. Natomiast ser ucierano w makutrach. Kotlety były pieczone w duchówkach.

Wersja wegańska nie zawiera sera i jajek. Zamiennikiem sera jest tofu. Dodatek soku z kiszonych ogórków i innych składników powoduje, że sojowy ser jest niewyczuwalny w smaku. Idealnie się zapieka z resztą składników. Z czym podawać golasy? Z różnymi sosami lub jak w moim przypadku z potrawą, której przepis poznacie jutro :)

DSC_0105

SKŁADNIKI:

– 3 kostki naturalnego tofu po 180 g
– 1 szklanka suchej kaszy gryczanej
– 2 spore cebule
– 3-4 łyżki soku z kiszonych ogórków
– sól i pieprz do smaku
– 1 pęczek koperku
– 1 pęczek natki pietruszki

WYKONANIE:

– kaszę przepłukać zimną wodą. Przełożyć do garnka, dodać 2 szklanki wody. Przykryć i gotować na małym ogniu. Po 10 minutach zdjąć pokrywkę i odparować nadmiar wody. Wystudzić
– tofu dokładnie rozdrobnić w dłoniach na drobne okruszki wraz z sokiem z ogórków
– cebulę pokroić w drobną kostkę i udusić na leju do miękkości
– koperek i natkę, drobno posiekać
– wszystkie składniki dokładnie wymieszać i odstawić do lodówki na 30 minut
– formować kotlety wilgotnymi dłońmi
– układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia
– piec 30 minut w 180°C

DSC_0072

DSC_0082

DSC_0113

12 Komentarze

  1. Śledzę bloga od dawna i bardzo doceniam ostatnie przepisy na potrawy regionalne – super pomysł! A do tego regularnie wstawiane przepisy, oby tak dalej :) 3/4 przepisów z bloga zostało przeze mnie przetestowane i żaden mnie nie zawiódł. Dzisiaj piekę lubelskiego marchwiaka, a poczekam na inspirację, z czym jutro podasz golasy, więc będzie to pomysł na jutrzejszy obiad 😉 Serdecznie pozdrawiam :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany