ŚLĄSKA MOCZKA Z KATARZYNKAMI®VEGAN
weganon 20 września 2018

DSC_0023

To będzie przepis międzyregionalny. Choć moczka kojarzy się tylko ze Śląskiem, to użyte produkty, są z kilku regionów. Potrawa śląska, najlepsze suszone śliwki z Małopolski (Suska sechlońska) i niespodzianka. Wegańskie pierniczki tradycyjne Katarzynki®Vgan. Pamiętam, kiedy w dzieciństwie, w kredensie babci były zawsze Katarzynki. Uwielbiałem je i popijałem herbatą z dżemem truskawkowym. Przyjemnie korzenne, miękkie i aromatyczne. Musicie je koniecznie spróbować. Wielkie brawa dla Fabryki Cukierniczej KOPERNIK, za ten produkt. Tradycja w nowym wydaniu i smaku (produkt uzyskał certyfikat V-label, który wkrótce pojawi się na opakowaniach, co oznacza, że jego skład jest całkowicie pozbawiony składników pochodzenia zwierzęcego). To odróżnia je od tych obecnych na rynku (też wegańskich).

Wracając do przepisu. Do przygotowania moczki, pieczony jest specjalny piernik. Niestety nie jest on wegański. Dlatego użycie Katarzynek®Vegan jest idealne do tego przepisu. Czym w takim razie jest moczka? To wysoce aromatyczna potrawa, rodem ze Śląska. Nazywana czasem bryją, moucką, mołcką czy mołocką. Konsystencją przypomina budyń. Jedzona na ciepło lub zimno (wole ta drugą opcję). Ciemna w kolorze od użytego piernika, śliwek suszonych czy ciemnego piwa. Niezwykle aromatyczna, korzenna. Jeśli lubicie te smaki, to jest potrawa dla Was. Nie tylko na Wigilie.

Jak przygotować moczkę? Przepisów jest tyle, ile gotujących. Panuje tu pełna dowolność. Obowiązkowy jest piernik i bakalie. Reszta dodatków, to inwencja twórcza. Na początku przygotowana była na wywarze warzywnym i z rybich głów. Często z dodatkiem pasternaku. Z czasem używano kompotów owocowych (śliwkowy, agrestowy czy truskawkowy), oraz ciemne piwo. Przygotowania do robienia moczki, trwały od lata. Zbierano owoce i suszono do potrawy.

Dla znających moczke, to będzie kolejny przepis. Dla tych, którzy nie znają, wielkie zaskoczenie. Uwielbiam ugotować gar i jeść na zimno przez kilka dni :)

DSC_0036

SKŁADNIKI:

– wegańskie pierniki lub piernik (użyłem TYCH, 3 opakowania Katarzynek®Vegan)
– 2 szklanki ciemnego piwa
– 1 litr kompotu węgierkowego (lub 15 śliwek zalanych litrem wody i gotowanych 15 minut)
– 15 śliwek suszonych (polecam suską sechlońską)
– 5 suszonych moreli
– 5 suszonych fig
– 5 plasterków suszonego jabłka
– 3 suszone gruszki
– ½ szklanki rodzynek
– ½ szklanki migdałów bez skórki
– ½ szklanki orzechów włoskich
– ½ szklanki orzechów laskowych
– 1 łyżeczka cynamonu
– 1 łyżeczka mielonego imbiru
– ewentualnie coś do posłodzenia

WYKONANIE:

– pierniki rozkruszyć i zalać w misce piwem. Odstawić na 30 minut
– do garnka wlać kompot i dodać suszone owoce. Gotować 30 minut. Zmiksować i dodać orzechy i migdały
– pierniki zmiksować wraz z piwem. Dodać do garnka z resztą składników, gotować 2-3 minuty, ciągle mieszając
– można jeść na ciepło lub zimno. Wlać na talerz, ozdobić płatkami migdałowymi, suszonymi śliwkami, pokruszonymi piernikami
– dodatkowo wrzucam po ugotowaniu kilka śliwek suszonych, które fajnie pęcznieją i dodają smaku

DSC_0024

DSC_0034

DSC_0044

2 Komentarze

  1. No tego się nie spodziewałam. Bywa, że już we wrześniu zapowiadają Boże Narodzenie w Lidlu lub Biedronce, ale że u Weganona? :))
    A tak poważniej to pychotka :).

    1. Bo Weganon w tym roku, poczuł święta szybciej 😉
      A tak serio to uwielbiam moczke i często robię ją poza Bożym Narodzeniem :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany