WEGAŃSKI PAPRYKARZ SZCZECIŃSKI
weganon 13 sierpnia 2018

DSC_0008

Pewnie każdy z Was ma takie potrawy, które pamięta do końca życia. I chodzi mi w tym przypadku o traumę. W moim przypadku to miód, chipsy z ketchupem, gin i paprykarz szczeciński. Każda w tych historii kończyła się niezbyt fajnym efektem. Ale nie o tym będzie ten post 😉

Paprykarz szczeciński nie ma dobrej sławy. Narosło wokół niego wiele prawdziwych i zmyślonych historii. Określano go mianem pasty „odpadowych składników przetwórni ryb”. Skąd takie stwierdzenie? Trochę historii, by się przydało.

Jego receptura pojawiła się, w 1965, czyli w głębokim PRLu. Na sklepowe półki trafił w 1967. Pierwsze testy przeprowadzano w Przedsiębiorstwie Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich „Gryf”. Pierwowzorem paprykarza, była potrawa czop czop. Składała się z ryżu papryki pima i mięsa morskich ryb. W Gryfie zabrano się do roboty i stworzono własną recepturę. Pime sprowadzano z Nigerii, pomidory z Węgier, Rumunii i Bułgarii. Dodano warzywa i przyprawy. Tak powstała pasta, na punkcie, której, oszaleli Polacy i nie tylko. Jego skład był naprawdę dobry. Trafiały najlepsze składniki. Skąd w takim razie zła sława?

W czasach PRL-owskiego kryzysu, do paprykarza trafiały gorsze ryby, odpadki, Pimę zastąpiono tanią papryką węgierską. Zdarzało się, że ryby było mniej niż ryżu. Finał? Pod koniec lat 90%, Gryf zakończył produkcję paprykarza. Zaistniałą sytuację, wykorzystały firmy z całego kraju. Zaczęto produkować paprykarz, pod jego starą nazwą. Była niezastrzeżona (Gryf twierdzi, że była). Jakość tych past ma różne składy. Niestety najczęściej są to tanie odpady, które powstają podczas obróbki ryb.

Zachodniopomorskie postanowiło zawalczyć o swoje. Udało się wpisać Paprykarza Szczecińskiego na Listę Produktów Tradycyjnych.

A jaka jest wersja wegańska? Ryb nie ma w składzie, ale smak jest. Nadają go glony morskie nori i olej lniany. Ma on smak podobny do tranu. Inne składniki są takie, jak w klasycznym paprykarzu.

DSC_0001

SKŁADNIKI:

– ½ szklanki ryżu
– 2 spore marchewki
– 2 spore cebule
– 4 łyżeczki przecieru pomidorowego
– 2 łyżki ciemnego sosu sojowego lub tamari
– 1 łyżeczka wędzonej papryki słodkiej
– 2 łyżeczki słodkiej papryki
– 3 łyżki płatków nori lub 2 arkusze drobno sproszkowane
– sól i pieprz do smaku
– 5 łyżek oleju lnianego
– 3 liście laurowe
– 6 ziaren ziela angielskiego

WYKONANIE:

– ryż ugotować w 1 szklance wody, na małym ogniu pod przykryciem. Wystudzić
– marchewkę zetrzeć na grubych oczkach, cebule w drobną kostkę. Usmażyć do miękkości na oleju rzepakowym lub słonecznikowym wraz z liściem laurowym i zielem. Wyjąć zioła i zbledować, ale niezbyt dokładnie
– dodać wyż i pozostałe składniki. Wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem
– przechowywać w lodówce
– najlepszy jest zimny na dobrym chlebie

DSC_0016

DSC_0003

DSC_0013

9 Komentarze

  1. Przerobilam już kilka przepisów na wegański paprykarz i ten jest zdecydowanie najlepszy. Może trochę dotrwa do ostygnięcia skoro na zimno najlepszy

  2. Uwielbiam kanapki, a co za tym idzie pasty do smarowania chleba robię nałogowo. Właśnie jem kanapkę z paprykarzem. Jest cudowny!! Aromatyczny i treściwy. I ten rybny aromat! Ta pasta to zdecydowanie mój faworyt!!

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany