OPOLSKA OBERIBA NA GĘSTO
weganon 31 sierpnia 2018

DSC_0024

Co mnie zaskakuje w kuchni regionalnej i tradycyjnej? Nowe potrawy, jak i ich nazwy. Czasem są tak niesamowite, że zastanawiam się, kto je wymyślił. Przeważnie to nazwy prosto z gwary. Często już nieużywane. Przykładem może być ten przepis. Myślę, że mało, kto poza Ślązakami wie, co oznacza oberiba. To nic innego, jak kalarepa.

Kalarepa nie ma wyjątkowego miejsca w kuchni polskiej. Dania, jakie można spotkać, to faszerowana, duszona, czasem zupa lub wcinana na surowo. Smakiem podobna do rzodkiewek czy rzodkwi. Jednak po ugotowaniu zamienia się w „młodą kapustę”. To jest oczywiście moje odczucie. Kiedy pierwszy raz spróbowałem oberiby po śląsku, miałem wrażenie, że jem młodą kapustę z koperkiem.

Wracając do potrawy. Spotkacie ją w dwóch wersjach. Jako zupę na Górnym i Dolnym Śląsku. Jako gęstą potrawkę wprost z Opolszczyzny. Wybrałem tą drugą wersję. Może, dlatego, że zupa wydała mi się dość prosta i oczywista w smaku. To danie jest banalnie proste, niewiarygodnie smaczne i tanie. Fajne jest w nim to, że wykorzystuje się również listki kalarepy. Drobno posiekane, wzbogacają danie. Możecie serwować do dowolnych kotletów, zapiekanek lub jako samodzielne danie. Smaczna na ciepło, ale również na zimno.

DSC_0004

SKŁADNIKI:

– 3 kalarepki (najlepiej z listkami)
– 1 pęczek koperku
– 1 spora cebula
– 1 łyżka mąki pszennej (lub dowolnej np. bezglutenowej)
– 1 szklanka wody
– sól i pieprz do smaku

WYKONANIE:

– kalarepkę obrać ze skórki i pokroić w średnią kostkę lub słupki
– cebule pokroić w drobną kostkę
– w garnku rozgrzać 2-3 łyżki oleju, dodać cebule i smażyć na średnim ogniu, aż się zeszkli
– dodać kalarepkę i drobno posiekane listki. Chwile podsmażyć i dodać wodę
– gotować pod przykryciem na małym ogniu aż kalarepka będzie miękka, ale nierozpadająca się. Trwa to około 15 – 20 minut
– pod koniec dodać drobno posiekany koperek oraz łyżkę mąki. Dokładnie wymieszać i wyłączyć grzanie oprawić do smaku solą i pieprzem

DSC_0003

DSC_0025

DSC_0009

1 Komentarze

  1. Fakt, nazwy niebywałe:) Oberiba, Tertuny czy Hulajdy:))) tylko w Polsce takie nazwy:)))
    Jakże proste i szybkie w wykonaniu owo danie, no no, trzeba będzie poszukać kalarepek:)
    Dzięki:)
    Pozdrawiam
    Ps ..możliwe, że skrzynka mailowa Ci się zablokowała?

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany