CHRZANOWSKIE HULAJDY
weganon 28 sierpnia 2018

DSC_0691

To będzie chyba najłatwiejsze danie regionalne, jak do tej pory. Składników tyle, co wcale i prostota wykonania. Czy to oznacza, że jest kiepskie, niesmaczne, beznadziejne? Żadna z tych rzeczy. Przypomina dzieciństwo, smaki wakacji, najlepsze czasy. Kolejna potrawa z  ziemniaków i wszystko jasne :)

Przepisów na tarte kluski ziemniaczane, jest, co najmniej kilkanaście. Różne kształty, dodatki, sposoby przygotowania czy podawania. Jeden wspólny mianownik. Uwielbiają je prawie wszyscy. Daliście temu dowód, pod postem o kluskach szarych na Insta czy FB. Przywołują wspomnienia, smak, chwile. Tak też jest z chrzanowskimi hulajdami. Nazwa jest niesamowita. Wg źródeł określano tak kluski, ponieważ tańcowały w garnku, aż trudno było je wyłowić :)

Czym są hulajdy? To małe (wielkości orzecha włoskiego), kluski z tartych ziemniaków. Można by określić, jako małe pyzy. Składają się tylko z tartych ziemniaków. Do masy można dodać pieprzu. Gotowane są w osolonej wodzie. Jak serwowane? Dwojako. Zalane gorącym mlekiem lub okraszone skwarkami. Jak widzicie, to banalnie prosta potrawa. Jednak smak jest wybitny. Moja wersja to duszona cebulka z dodatkiem wędzonej papryki. Jeśli chodzi o mleko, to najbardziej pasuje sojowe i owsiane. Ważne jest by dobrze odcedzić ziemniaki. Inaczej hulajdy się rozpadną.

DSC_0683

SKŁADNIKI:

– około 1 kg ziemniaków
– ½ l mleko sojowego lub owsianego
– sól
– 2 średnie cebule
– ½ łyżeczki wędzonej papryki

WYKONANIE:

– ziemniaki obrać, zetrzeć na tarce o małych oczkach, wyłożyć na gazę lub lnianą ściereczkę
– odcisnąć do miski wodę. Odczekać 10 minut, zlać wodę a skrobie dodać do ziemniaków
– formować kulki wielkości orzecha włoskiego
– kłaść na wrzącą, osoloną wodę. Gotować na małym ogniu, około pół godziny
– cebulę drobno pokroić, udusić na miękko na oleju. Wyłączyć grzanie, dodać szczyptę soli i paprykę. Wymieszać
– kluski podawać okraszone cebulką lub dodatkowo zalane gorącym mlekiem

DSC_0680

DSC_0695

DSC_0685

5 Komentarze

    1. Mnie w pierwszej chwili tez, ale jak spróbowałem to odplynąłem. Próbowałem różne mleka i sojowe i owsiane było najlepsze. Przypominały się dziecięce lata, kiedy wcinałem kartacze i popijałem mlekiem :)

  1. woow! pierwszy raz słyszę o tym danie, ale od samego patrzenia już je lubię! kluski z tartych ziemniaków jadłam nie raz, ale nigdy tak podane, także zapisuję i trzeba spróbować, bo chyba prościej i smaczniej się już nie da :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany