KOKOSANKI IDEALNE
weganon 25 stycznia 2018

DSC_0042

Z przepisami jest często tak, że dążymy do ich ulepszenia. Poprawiamy smak, teksturę, wygląd. Dążymy do perfekcji. Ścigamy się sami ze sobą. Nie wiem czy tak macie, ale ja to często robię. Lubię widzieć lepszy efekt tego, co pierwotnie przygotowałem. Najbardziej cieszy mnie, kiedy na warsztatach uczestnicy okazują się lepsi ode mnie. Każdy z nas ma inny smak i wyczucie estetyki.

Podobnie jest z tym przepisem. Na blogu są już kokosanki. Kolejny przepis ukazał się w mojej książce. Później powstał kolejny. Nie znajdziecie go nigdzie, bo był totalną klapą (nie róbcie kokosanek z mąki kokosowej). Kolejne próby i jest. Idealne kokosanki. Chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku. Lekko ciągnące. Jak to się stało? Dzięki ubitej wodzie z puszki z białej fasoli. Ubita piana połączyła idealnie wiórki. Mąka ziemniaczana zagęściła masę. Czy to są idealne kokosanki? Dla mnie tak, co nie oznacza, że na tym koniec. Będę dalej ścigał się sam ze sobą. Na tym polega pokora pasjonata kuchni i blogera kulinarnego.

DSC_0047

SKŁADNIKI:

– ½ szklanki wody z puszki po białej fasoli lub aquafaby
– ½ szklanki cukru (może być nierafinowany, ale beza będzie ciemniejsza)
– 4 szklanki wiórków kokosowych
– 3 łyżki mąki ziemniaczanej

WYKONANIE:

– wodę ubijać do chwili aż będzie idealnie sztywna. Dodawać po 1 łyżce cukru i ciągle miksować
– przerwać miksowanie, dodać mąkę i chwilę zmiksować do połączenia składników
– dodać wiórki i delikatnie całość wymieszać
– blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Za pomocą gałkownicy do lodów (ja właśnie takiej użyłem) nakładać małe kopki na papier, (jeśli masa będzie się lekko rozwalała, to ściśnijcie delikatnie w dłoniach), nie powinny się rozwalać i być popękane
– piec w 180°C przez 15 minut. Góra/ dół, środkowa półka

DSC_0051

DSC_0045

8 Komentarze

  1. Zrobiłam, wyszły po prostu przepyszne! Z braku łyżki do lodów użyłam silikonowych foremek w kształcie serc. Dziękuję za przepis.

  2. Mnie niestety nie wyszły idealne. Są suche i rozsypują się przy ugryzieniu lub nacisku. Dałam aqufabę i cukier trzcinowy, wszysto robiłam według przepisu. Nie wiem co zrobiłam źle?

      1. Może faktycznie aqufaba nie była do końca ubita, formowałałam łyżką do lodów i może 5 minut dłużej trzymałam w piekarniku. Ale tak lubię kokos że zjem je wszystkie. Następnym razem powinny się udać!

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany