DROŻDŻOWE KOPERTY Z JABŁKIEM
weganon 3 stycznia 2018

DSC_0084

To jeden z wypieków mojego dzieciństwa a dokładniej młodości. Zaraz po przejściu na wegetarianizm, robiłem takie ciacha, niemal każdego tygodnia. Różnica była w cieście. Było kruche. Oczywiście wtedy na bazie jajek i masła. Wszystko się zmieniło, gdy stałem się weganinem. Nie miałem jeszcze takiego obycia kulinarnego i nie wiedziałem jak robić wegańskie kruche. Dlatego zamieniłem na drożdżowe. I to był strzał w dziesiątkę. Zdecydowanie lepiej mi smakuje ta wersja.

Połówki jabłek, zamknięte w drożdżowych kopertach. Wilgotne w środku i chrupiące z wierzchu. Idealna propozycja na podwieczorek czy piknik. Proste w wykonaniu. Zamiast jabłek, można zrobić w gruszkami lub wymieszać owoce. Można również zamknąć całe jabłko w cieście i będziemy mieli solidną kule pyszności :)

DSC_0076

SKŁADNIKI:

– 8 średnich jabłek
– 3 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej uniwersalnej
– 7 g suchych drożdży
– ½ szklanki nierafinowanego cukru
– około 1 szklanki dowolnego ciepłego mleka roślinnego
– 3 łyżki oleju kokosowego lub innego

WYKONANIE:

– mąkę wymieszać z drożdżami, cukrem i olejem. Dodać mleko i zagniatać minimum 8 minut ciasto. Jeśli po tym czasie będzie zbyt suche, dodać mleko. Jeśli wilgotne to mąki. Ma być miękkie i elastyczne. Odstawić w ciepłe miejsce pod przykryciem na 1 godzinę
– jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i przepołowić
– ciasto ponownie krótko wyrobić. Rozwałkować na grubość kilku mm. Wycinać kwadraty wielkości takiej, by po ułożeniu jabłka, można było je zamknąć
– kładziemy na środek kwadratu połówkę jabłka. Wszystkie brzegi razem dokładnie sklejamy. Z pozostałości ciasta, robimy małą czapeczkę np. kieliszkiem
– układamy na papierze do pieczenia. Można posmarować dowolnym syropem
– piec 30 minut w 190°C. Środkowa półka, góra/dół

DSC_0073

DSC_0070

2 Komentarze

  1. Czyli każda koperta to połówka jabłka? A ja myślałam, że to takie malusie jest. Dopiero jak doczytałam, że ta czapeczka ma mieć wielkość kieliszka to coś mi nie grało 😉

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany