LEKSYKON ZIÓŁ – DZIKI BEZ CZARNY
weganon 24 maja 2017

18403500_1956574717904383_8142066286858775735_n

Kolejne z kolekcji ulubione zioło. Niezwykle pachnące kwiaty i diabelsko czarne owoce. Ten krzew daje nam dobroć od końca maja do czerwca. Robi małą przerwę i obdarza nas owocami już pod koniec wakacji. Korzystajcie z niego, bo to prawdziwa skarbnica smaku i zdrowia.

sambucus_nigra_-_kc3b6hlere28093s_medizinal-pflanzen-127

DZIKI BEZ CZARNY (Sambucus nigra)

NAZWA

Jak w przypadku każdego zioła i bez ma kilka innych nazw. Uzależnione są od regionu kraju. Bzowina, buzina, hyćka, bez czarny, bez lekarski, bez pospolity, bzowina, bzina, baźnik, bess, best, bestek, bez apteczny, bez aptekarski, bez biały, bez dziki, bzowina czarna, bzowki, côrny bez, flider, gołębia pokrzywa, hebz, holunder, kaszka, sukhyczka, bez lekarski. Kwiaty w sporych baldachach. Jasno żółte, kremowe o silnym zapachu. Owoce ciemnofioletowe prawie czarne. Określany często, jako drzewo życia i nie bez powodu.

DSC_0009-2

WYSTĘPOWANIE I HISTORIA

To jedno z najbardziej rozpowszechnionych drzew na Świecie. Znajdziemy go niemal w całej Europie. Ogranicza go tylko zimna północ. W Polsce rośnie na całym obszarze kraju. W parkach, na obrzeżach lasów, łąk, nad brzegami rzek.

Doceniany już wieki temu. W Egipcie stosowany do leczenia oparzeń. Indianie stosowali w przeziębieniach i chorobach skórnych. W Europie do pobudzania laktacji u kobiet, w chorobach górnych dróg oddechowych, do odstraszania złych duchów. Owoców używano do barwienia tkanin, farbowania brwi i rzęs. W Starożytnym Rzymie wkładano gałązkę bzu do grobów. Miała zabijać odór gnijącego ciała. W krajach skandynawskich używano gałązek do mierzenia długości nieboszczyków. Później na tej podstawie wytwarzano trumny. W naszym kraju wodą po umyciu zmarłego, podlewano krzew. Miało to zabezpieczyć żyjących członków rodziny przed rychłą śmiercią. Był chronionym ziołem. Wierzono, że wyrwanie bzu przyczyniało się do powstawania koślawych nóg. Umieszczanie gałązek na dachach kościołów, chroniło przed piorunami. Panna młoda w dniu ślubu dostawała dwie sadzonki. Umieszczała je w dwóch końcach obejścia. Miały dawać dobrobyt, zdrowie i ochronę domostwa.

SUROWIEC

Surowcem leczniczym i kulinarnym są kwiaty i owoce oraz kora. Suszymy w suchych i zaciemnionych miejscach. Rozkładamy na lnianych ściereczkach. Temperatura suszenia nie może być wyższa niż 35°C. Po wysuszeniu przechowywać w szczelnie zamkniętych słojach.

SKLADNIKI

Co zawiera? Zawiera trujący glikozyd sambunigrynę. Bardzo ważna informacja. Kwiaty i owoce na surowo są TRUJĄCE!!!.  Zapominamy o sokach z wyciskarki bez gotowania. Kilkuminutowe gotowanie bez przykrycia i suszenie uwalnia owoce i kwiaty od szkodliwych glikozydów. Pamiętajcie o tym koniecznie.
Kwiaty mają w swoim składzie kwasy organiczne (walerianowy), olejki eteryczne, flawonoidy takie jak rutyna, kamferol, kwercetyna, śluzy, garbniki i sole mineralne.
Owoce zawierają polifenole – kwas chlorogenowy (silny przeciwutleniacz i o działaniu przeciwwirusowym), rutynę, antocyjany, witaminy A, C i z grupy B, kwasy organiczne (jabłkowy, walerianowy, octowy, winowy)

DSC_0054-640x960

DZIAŁANIE I ZASTOSOWANIE LECZNICZE

Jakie ma działanie? Kwiaty działają przeciwgorączkowe, napotne, moczopędne, wykrztuśne, przeciwzapalne. Stosowanie w chorobach zapalnych dróg oddechowych, przeziębieniach, chorobach reumatycznych. Napary służą również do przepłukiwania oczu w zapaleniu spojówek, płukania jamy ustnej w stanach zapalnych. Uszczelniają naczynia krwionośne.
Owoce działają podobnie jak kwiaty. Dodatkowo przeciwbólowo (migreny, nerwobóle), przeciwwirusowo, uodparniająco, obniżają poziom cholesterolu, odtruwająco. Przygotowuje się odwary. Na rynku jest kilka gotowych przetworów z owoców. Stosowane szczególnie w przypadkach grypy. Nie dziwne, bo te owoce to artyleria przeciwko wirusom.

W kosmetyce wyciągi z kwiatów działają zmiękczająco na skórę, przeciw zmarszczkom i wybielająco.

DSC_0007-640x960

KUCHENNE CZAROWANIE

Kwiaty i owoce to niezapomniany smak. Kisiele, galaretki, budynie, soki, syropy, ciasta, marmolady, dżemy. Włosi docenili kwiaty i robią z nich klasyczny likier SAMBUCA.

Ostatnim hitem jest ocet z kwiatów. Przyznam szczerze, że bije na głowę jabłkowy i inne smakowe. Idealny do truskawek, sałatek i polewania galaretek warzywnych. Jeśli będziecie robili ocet lub syrop to zalecam ostrożność. Te małe kwiatki nieźle gazują. Miałem kiedyś małą przygodę. Pozostawione na słonecznym parapecie butelki, postanowiły eksplodować. Także trzymajcie je w ciemnym i chłodnym miejscu :)

Z kwiatów przygotowuje również pyszne placki. Zanurzam cały baldach w gęstym cieście naleśnikowym (w wersji bezglutenowej polecam połączenie maki ryżowej z kukurydzianą) i kładę na rozgrzany olej. Gdy już się lekko przyrumieni, ścinamy nożyczkami wszystkie zielone gałązki i przekręcamy na drugą stronę.

DSC_0018-4-640x960

Sok z owoców to świetny barwnik. Do lukrów, galaretek, kremów czy kisieli. Daje ładny fioletowy kolor. Gdy będziecie długo gotowani sok z cukrem kokosowym, otrzymacie pyszną melasę do słodkich dań. Idealna, jako polewa do lodów i kisieli.

Owoce dzikiego bzu, dobrze jest łączyć z innymi owocami. Jabłkami, śliwkami, jeżynami, malinami. W ten sposób nadajemy dodatkowy smak i wzmagamy właściwości lecznicze. Herbatki z suszonych owoców, zawsze łączę z kwiatem lipy i liśćmi maliny. Gdy mam problemy z przeziębieniem, działa piorunująco.

DSC_0083-640x960

DSC_0068-640x960

DSC_0034-1

DSC_0018-640x960

DSC_0010-3-640x960

2 Komentarze

  1. Dokładnie! Od lat zbieram kwiaty i suszę na przeziębienia. A jak już są owoce to zbieram i robię sok, również niezastąpiony na sezon jesień-zima. Czarny bez jest lepszy od lipy :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany