ZIELONE I SUROWE KOKOSANKI
weganon 29 marca 2017

DSC_0091

Były kokosanki pieczone to czas na surowe. Bardzo aromatyczne, zielone, miętowe, cytrynowe i kokosowe. Proste w wykonaniu. Idealne na 1-2 kęsy. Z polewą czekoladową, bo czekolada i mięta to świetne towarzystwo :)

By wyszły takie kształtne potrzebujecie gałkownicy do lodów. To urządzenie ma wielorakie zastosowanie. Koniecznie musicie mieć je w kuchni. Masa kokosankowa musi być wilgotna i po ściśnięciu w dłoniach nie rozpadać się. Wiórki należy miksować aż zaczną się lekko upłynniać. Będą wydzielały olej a dokładniej masło kokosowe. Ja do tego wykorzystałem malakser, ale blender kielichowy też da radę.

Otrzymacie pełne zieleni zdrowie. Chlorofil i żelazo od chlorelli. Witaminę C od cytryny. Zdrowe tłuszcze od kokosa i słodycz od syropu z agawy. A czekolada? Zdecydowanie magnez, ale ważniejsze jest wydzielanie endorfin :)

DSC_0089

SKŁADNIKI:

Na kokosanki:
– 3 szklanki wiórków kokosowych

– 20 listków mięty
– sok i skórka z dużej cytryny
– 1 puszka mleka kokosowego 400 g (zawartość tłuszczu powyżej 17% tłuszczu i kokosa 75%), wstawiona na 1 dzień do lodówki
– 2 płaskie łyżeczki chlorelli (użyłem TEJ)
– 4-5 łyżek syropu z agawy

Polewa:
– 1 czekolada 70% 100 g

– ½ szklanki dowolnego mleka roślinnego

WYKONANIE:

Kokosanki:
– wiórki włożyć do malaksera i miksować aż zaczną przypominać mokry piasek. Powinny wydzielić olej. Czas miksowania zależy od mocy malaksera

– do wysokiego naczynia włożyć miętę, sok i skórkę z cytryny, syrop i chlorellę. Dokładnie zmiksować na gładko blenderem ręcznym. Można użyć też kielichowego
– z puszki wyjąć tylko białą, stałą część
– wszystkie składniki połączyć i dokładnie wymieszać. Masa powinna być lekko gliniasta. Po ściśnięciu w dłoniach nie powinna się rozpadać. Gdyby tak było to dolać trochę wody
– łyżką do lodów nabierać masę (lekko ugnieść dłonią) i kłaść kokosanki na papier do pieczenia. Odstawić na godzinę do lodówki

Polewa:
– mleko podgrzać aż zacznie parować. Wyłączyć grzanie. Dodać czekoladę i wymieszać do rozpuszczenia

– kokosanki zanurzać w polewie (tylko podstawę). Resztę czekolady przełożyć do rękawa cukierniczego lub woreczka na mrożonki. Odciąć koniec i polać wierzch kokosanek
– odstawić do lodówki aż czekolada stężeje

DSC_0090

3 Komentarze

  1. czy chlorelle czuc mocno? czy smak zabity mieta ? strasznie mi sie podobaja, a poniewazi corka przechodzi na surowy weganizm, beda jak znalazl

  2. Wiedziałam, że u Ciebie znajdę takie przepisy, jakich szukam. Czyli wyrafinowane, a jednocześnie niezbyt skomplikowane w wykonaniu. Bardzo się cieszę, że w jednym miejscu znajduje się tak wiele inspiracji , w tym przypadku – na wielkanocny stół 😉
    pozdrawiam serdecznie i czekam nadal na Twoją książkę.

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany