PASZTET GRYCZANY Z SUSZONYMI GRZYBAMI
weganon 20 stycznia 2017

DSC_0054

Zdecydowanie za rzadko korzystam z kaszy gryczanej palonej. Doskonale wiem że to gorsza wersja tej kaszy ale jej smak jest wyjątkowy. Ten pasztet jest odstępstwem od tej reguły. Kasza niepalona nie daje tego smaku. Dodatek suszonych grzybów i jałowca sprawia, że pasztet ma smak leśny.

To kolejny pasztet na blogu. Zastanawiam się kiedy zabraknie mi pomysłów na ich wytworzenie. Jeżeli ktoś pomyśli że roślinne pasztety są nudne i tylko z soczewicy to zapraszam na bloga. Sporo się tego już uzbierało :)

DSC_0068

SKŁADNIKI:

– 1 szklanka kaszy gryczanej palonej
– 40 g suszonych dowolnych grzybów (szklanka z górką)
– 5 ziaren jałowca
– 3 ziarna ziela angielskiego
– 1 łyżeczka ziaren kminku
– 2 szklanki pestek słonecznika lub bułki tartej
– gałka muszkatołowa, sól i pieprz do smaku
– 1 łyżka suszonego oregano
– 1 łyżka suszonego majeranku
– 2 liście laurowe
– 1 spory starty ząbek czosnku
– 1 duża cebula
– 3 szklanki wody
– ½ szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego + 2 łyżki do smażenia

WYKONANIE:

– Grzyby namoczyć w 3 szklankach zimnej wody przez godzinę. Dokładnie wypłukać z nich piasek. Odlać wodę znad zanieczyszczeń. Nie wyrzucać
– do garnka wsypać kaszę. Dodać namoczone grzyby, ziele, jałowiec, kminek i 1 łyżeczkę soli. Wlać wodę z moczenia grzybów. Gotować 25 minut pod przykryciem na bardzo małym ogniu. Odstawić do wystudzenia. Przypraw nie wyjmować
– cebulę pokroić w średnią kostkę, dodać szczyptę soli, liście. Smażyć na oleju do miękkości na średnim ogniu. Wyjąć liście
– słonecznik zmielić na mąkę np. malakserem
– do masy gryczanej dodać podsmażoną cebulę. Wszystko zmiksować np. blenderem ręcznym na możliwie gładko. Dodać pozostałe składniki. Wyrobić rękoma masę. Doprawić do smaku solą, gałką i pieprzem
– formę o wymiarach 8 na 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć masę. Wyrównać wierzch
– piec w 180°C przez 50 minut
– wystudzić, wyjąć z formy, wstawić na kilka godzin do lodówki

DSC_0060

DSC_0057

5 Komentarze

  1. Zrobiłam w piątek i wyszedł ekstra. Tylko się zagapiłam i już zaczynając pracę odkryłam, że nie mam aż 2 szklanek pestek słonecznika. Dopełniłam pestkami dyni i wszystko przed zmiksowaniem podprażyłam na suchej patelni i też dało radę :)

  2. Genialny! Uwielbiam Twoje przepisy. Szczególnie na wszelakie smarowidła:)
    Dzisiaj robię ten pasztet. Będzie pysznie, już to wiem!
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję! :)
    Natalia

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany