KLUSKI ŚLĄSKIE I NAJLEPSZY SOS PIECZENIOWY
weganon 10 stycznia 2017

dsc_0150

 

Moja pierwsza przygoda ze śląskimi nie przebiegła pomyślnie. Ładne parę lat temu zakupiłem gotowca w formie mrożonej. To, co otrzymałem po ugotowaniu przypominało budyń lub kit do okna. Zraziłem się na jakiś czas i kluski poszły w odstawkę.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym ich nie wykonał samodzielnie. Pierwsza próba poszła do kosza. Byłem nieziemsko zły. Oczywiście nie poddałem się. Żeby było śmieszniej zrobiłem wersję z dynią i batatami. Wyszły bez problemu. Odważyłem się wykonać te klasyczne i wreszcie wyszły. Cudownie miękkie i muślinowe. I wiem jedno. Nigdy nie kupie już gotowców choćby nie wiem, co. To, co ważne to: ziemniaki najlepiej bogate w skrobie, nie używamy młodych i stosujemy zasadę ilości mąki ziemniaczanej (wszystko w przepisie).

Do klusek oczywiście podaje się mięsne rolady i modrą kapustę. Mięsa oczywiście u mnie nie zobaczycie. Postanowiłem je zaserwować z sosem pieczeniowym. I pewnie zaraz padnie pytanie. Wegański sos pieczeniowy. Przecież to nie może być dobre i się udać? Nie tylko się udaje, ale smakuje wybornie. Bogaty i intensywny smak. Gęsty i prosty w wykonaniu. Potrzebujecie kilku przypraw i gotowe. Kluski z takim sosem to niebo dla podniebienia.

Kluski śląski jak i cała kuchnia śląska zasługują na Oskara kulinarnego. Ma wiele do zaoferowania i to dań czysto roślinnych :)

dsc_0156

SKŁADNIKI:

Na kluski:
– 1 kg ziemniaków po obraniu

– mąka ziemniaczana
– 1 łyżeczka soli

Na sos:
– 1 duża cebula

– ½ małego selera
– 1 korzeń pietruszki
– garść suszonych grzybów
– 1 średnia marchewka
– 3 liście laurowe
– 5 ziaren ziela angielskiego
– 5 ziaren jałowca
– 2 ząbki czosnku
– 5 suszonych śliwek (mogą być wędzone)
– 1 łyżeczka tymianku
– 1 łyżeczka ziaren gorczycy
– ½ szklanki gęstego przecieru pomidorowego
– 5 suszonych pomidorów
– ½ litra bulionu warzywnego
– ½ łyżeczki wędzonej słodkiej papryki
– sól i pieprz do smaku

WYKONANIE:

Kluski:
– ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić i przepuścić przez praskę lub maszynkę. Wystudzić, dodać sól i dokładnie wymieszać.

– umieścić w misce i wyrównać wierzch. Odjąć ¼ masy i w to miejsce wsypać dokładnie tyle samo mąki. Następnie ponownie dodać odjętą część ziemniaków
– dokładnie wymieszać, ale nie wyrabiać zbyt długo. Ziemniaki nie lubią długiego gniecenia. Zaczynają rzednąć i trzeba dodawać więcej mąki. Przez to stają się twarde i niesmaczne
– z masy formujemy kulki wielkości sporego orzecha włoskiego. Lekko spłaszczamy i robimy palcem lub trzonkiem łyżki dziurkę w środku (tu zbiera się smakowity sos)
– gotujemy 1-2 minuty w lekko osolonej wodzie od wypłynięcia

dsc_0161

Sos:
– grzyby namoczyć godzinę w zimnej wodzie

– cebulę pokroić w drobną kostkę. Seler, pietruszkę i marchew zetrzeć na grubych oczkach i podsmażyć kilka minut na średnim ogniu na 2-3 łyżkach oleju (najlepiej w garnku). Dodać liście laurowe, grzyby, czosnek, śliwki, ziele, jałowiec i gorczycę i podsmażać jeszcze kilka minut
– dodać bulion i suszone pomidory. Gotować na małym ogniu pod przykryciem aż warzywa będą miękkie. Mieszamy od czasu do czasu
– na koniec dodajemy przecier pomidorowy, paprykę i tymianek. Gotujemy kilka minut już bez przykrycia. Często mieszamy
– wyłączamy grzanie. Wyjmujemy liście, ziele i jałowiec. Całość dokładnie blendujemy. Powinniśmy otrzymać gęsty i aromatyczny sos. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku

dsc_0155

dsc_0151

9 Komentarze

  1. Powiedz proszę z jakiego gatunku ziemniaka robiłeś kluski? są piękne i żółciutkie, moje wczoraj wyszły białe i masa troszkę mi się sypała (tutaj bardzo pomocny komentarz od Kingi powyżej 😉 ). Generalnie były smaczne, ale nie tak ładne :-)

  2. Obśliniłam się patrząc na te fotki :)
    Kluski śląskie ubóstwiam (część rodziny pochodzi ze śląska, wiec zjadłam ich w życiu tony) i robię je dosyć często, ale ten sosik to muszę koniecznie wypróbować!

  3. uwielbiam kluski śląskie! zresztą, można powiedzieć, że ‚wychowałam’ się na nich XD najlepsze oczywiście prosto od Babci 😀 kluseczki jak gąbeczki, jak to zawsze mówimy u mnie w domu 😀 wtedy są idealne!

  4. Pięknie Ci wyszły! Uwielbiam „gumiklyjzy” 😀
    Jeśli mogę – to ziemniaki z mąką ziemniaczaną nie rzedną – tak robią z mąką pszenną.
    Zatem jeśli komuś to pomoże – kluski można wcześniej wykonać i pozostawić na ściereczce, przykryć druga – bez straty poczekają na ugotowanie.
    I jeszcze podpowiedź – jeśli trafimy zbyt sypkie ziemniaki, i masa odmówi posłuszeństwa, nie będzie chciała się formować idealna kluska – łatwo uratujemy temat zimną wodą – należy dodać tyle, żeby masa uzyskała plastyczność.
    Oraz sposób mojej przyjaciółki – ciasto rozwałkowuje na ok. 1 cm, i wycina nieduże kształty foremkami do ciastek – serduszka gwiazdki etc. – idealna sprawa dla dzieci, myślę, że dla narzeczonego/narzeczonej też 😀
    Pozdrawiam i nieustająco podziwiam i kibicuję
    Kinga

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany