GRYCZANO-RYŻOWE NALEŚNIKI Z PIECZONYMI JABŁKAMI I GRUSZKAMI
weganon 27 stycznia 2017

DSC_0008

O diecie bezglutenowej nie będę się rozpisywał, bo już wiele powiedziano. Ja jej nie stosuję, ale od czasu do czasu potrzebuję miłej odmiany. Lubię też eksperymenty w kuchni. Czy udane? Różnie z tym jest. Mąki bezglutenowe to dziwne stwory :)

Najczęściej używam mąki z ciecierzycy, czasem z czerwonego ryżu. Bez problemu można je już zakupić w dużych sklepach. Ja większość robię sam. Miele ziarna, przesiewam i gotowe.

Mam kilka sprawdzonych patentów na te naleśniki. Po pierwsze idealnie nieprzywierająca patelnia. Bez niej ani rusz. Pamiętajcie, że nie ma tu jajek, więc jest jeszcze trudniej. Po drugie. Jeśli używacie mieszanki 2 mąk najlepiej dodać jeszcze ziemniaczanej. Powoduje, że naleśniki nie łamią się tak. Po trzecie. Układajcie naleśniki w formie stosu. Ciepło i wilgoć powoduje, że się nie łamią podczas zwijania. Po czwarte. Zawsze odstawcie ciasto na 15-20 minut. W tym czasie odpoczywa i lekko pęcznieje. I na koniec. Nie smażcie grubych placków. Cienkie idealne się rolują.

Jakie nadzienie? Uwielbiam na słodko i z owocami. Pieczone jabłka i gruszki są idealne. Jak je zrobicie to nigdy nie użyjecie już dżemu. Intensywne w smaku. Z dodatkiem cynamonu i polane śmietanką roślinną lub najlepiej rozpuszczoną czekoladą.

Eksperymentujcie w kuchni z bezglutenowymi mąkami. Łączcie je i testujcie. Czasem powstają nieprawdopodobne smaki :)

DSC_0011

SKŁADNIKI:

Na ciasto:
– 1 szklanka mąki ryżowej (wolę z czerwonego ryżu, ale oczywiście może być z białego)

– 1 szklanka mąki gryczanej
– ½ szklanki mąki ziemniaczanej lub z tapioki
– ½ łyżeczki soli
– dowolny olej do smażenia
– 2-2,5 szklanki dowolnego mleka roślinnego (ilość zależy od wilgotności i grubości mąki)

Na nadzienie:
– 5 jabłek

– 3 twardawe gruszki
– ½ łyżeczki cynamonu
– dowolna śmietanka roślinna do polania lub syrop

WYKONANIE:

Ciasto:
– mąki połączyć z solą i dokładnie wymieszać. Wlać 2 szklanki mleka i zmiksować. Ciasto powinno mieć konsystencję rzadkiej śmietany. Jeśli takie nie jest to dolać więcej mleka. Odstawić na 15-20 minut

– smażyć z obu stron na złoto (wskazówki na wstępie)

Nadzienie:
– owoce przepołowić i pozbawić gniazd nasiennych (idealna do tego jest łyżeczka do kulek)

– ułożyć na papierze do pieczenia (skórkami do dołu). Piec w 170 stopniach aż owoce będą miękkie
– wyjąć ze skórek i rozgnieść widelcem. Dodać cynamon i wymieszać. Posmarować naleśniki i zwijać

DSC_0010

DSC_0007

2 Komentarze

  1. Przeczytałam kiedyś na jakimś blogu ciekawostkę odnośnie naleśników bezglutenowych, mianowicie aby naleśniki nie przywierały należy unikać jak ognia mleka ryżowego. Każde inne się nadaje, byle nie ryżowe:)
    Chyba uprażę jabłka, zjem takie na ciepło – pamiętam z dzieciństwa smak marmolady jaką robiła mama, a wcześniej babcia (zawsze się przypalała w wielkim garnku, ale ten zapach był tak przyjemny że do dziś mam miłe wspomnienia:)
    Pozdrawiam:)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany