WEGAŃSKIE IRYSY Z MAKIEM
weganon 16 listopada 2016

dsc_0183

W czasach mojego dzieciństwa (dość dawno :) ) słodycze były prawdziwym rarytasem. Deficyt towarów w sklepach był przytłaczający. Wyroby czekoladopodobne zwalały z nóg swym obrzydliwym smakiem.

Były jednak też perełki. Blok czekoladowy, krówki czy irysy. Doskonale pamiętam smak tych cukierków. Maku oczywiście było tyle, co kot napłakał, ale był. Miękkie i ciągnące. Mleczne i zarazem maślane w smaku.

Z czasem powstawały domowe receptury tych słodkości. Nie ustępowały smakiem tym ze sklepu. Kajmak z mleka skondensowanego lub mleka w proszku. Cukier i inne dodatki. Składników było niewiele. Jedyna trudność to wykonanie.

Wersja wegańska irysów nie jest jakaś skomplikowana. Nierafinowany cukier trzcinowy, mleko i olej kokosowy, mak i skórka z cytryny. Tak niewiele a tak wiele radości i smaku :)

dsc_0187

SKŁADNIKI:

– 2 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
– skórka z 1 cytryny
– szklanka maku
– 2 łyżki stałego oleju kokosowego
– 1 puszka mleka kokosowego 400 g (min. 80% kokosa i 17% tłuszczu), wstawiona na kilkanaście godzin do lodówki

WYKONANIE:

– cukier wysypać na patelnię. Podgrzewać aż cukier zamieni się w płynny karmel (ciągle mieszamy by nie przypalił się)
– dodajemy biała stałą część z puszki (wody nie używamy) oraz olej kokosowy. Ciągle mieszając (idealna jest silikonowa łopatka) aż do chwili, gdy kropla wylana na talerzyk po chwili tężeje (trwa to kilka minut)
– wyłączyć grzanie i dodać mak i skórkę z cytryny. Wymieszać
– formę o wymiarach 20 na 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać masę. Odstawić aż ostygnie a następnie wstawić do zamrażarki do czasu aż masa całkowicie stężeje
– pokroić nożem na cukierki
– ja swoje przechowuje w lodówce, bo lubię takie chłodne :)

dsc_0189

dsc_0180

11 Komentarze

  1. od razu przepraszam za moje pytanie:) czy cukier możemy zastąpić czymś innym np. erytrolem, ksylitolem? oddałabym królestwo za takiego iryska ale nie mogę cukru:(

  2. Zatem kolejny przepis ustawiam w kolejce „do wykonania wkrótce”:) ..jak już zjemy chałwę słonecznikową (od wczorajszego wieczora dzielnie się trzyma, jeszcze;))) i…wykonane dzisiejszym wczesnym rankiem czekoladki z masłem orzechowym (jako słodka niespodzianka na urodziny Najbliższego:) ..a jutro będą rogaliki drożdżowe (to jedyna „rzecz” z glutenem, jaką spożywamy, bo te rogale są tak smaczne, że nie możemy się opanować:)))
    Uśmiechniętego niespodzianek pełnego dnia:)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany