TARTA CZEKOLADA+ŚLIWKI+WINOGRONA NA MIGDAŁOWYM SPODZIE
weganon 31 października 2016

dsc_0091

Połączenie czekolady z polskimi węgierkami to klasyka. Suszone oblane ciemną to nałęczowska tradycja. Za to właśnie uwielbiam jesień. Daje nam najlepsze śliwki pod słońcem. Żadne kalifornijskie itp. dziwactwa. Najlepsze te z pomarszczoną skórką przy ogonku. Wtedy sa tak słodkie że nie potrzebują dodatkowego słodziwa.

Kolejny pyszny krajowy owoc to winogrona. Niedoceniane i często pozostawiane na pnączach. Wielki błąd. Mają zdecydowanie lepszy smak niż te wiezione kilometrami z całego świata. Małe owoce są pełne niepowtarzalnego smaku.

Gdy zmiksujemy owoce, podgrzejemy je i dodamy połamanej czekolady, to dostaniemy coś wyjątkowego. Krem do tarty. Wiem jak trudno będzie się Wam powstrzymać by nie zjeść go przed wylaniem na spód :)

A spód też wyjątkowy. Migdałowy i kokosowy z kakao. Ma smak podobny do marcepanu. Śliwki znalazły się również w spodzie. Jak szaleć to szaleć :)

dsc_0104

SKŁADNIKI:

Na spód:
– szklanka wiórków kokosowych

– 2 szklanki migdałów
– łyżka kakao
– 10 śliwek węgierek

Na krem:
– 20 śliwek węgierek + do ozdoby

-szklanka fioletowych małych winogron + do ozdoby
– 2 czekolady 70% po 100 g
– łyżeczka cynamonu
– ewentualnie dowolne słodziwo do smaku

WYKONANIE:

Spód:
– wszystkie składniki prócz śliwek zmielić prawie na mąkę w malakserze. Wsypać do miski i zmiksowane węgierki. Powinna powstać gliniasta masa jak na trufle

– dno i boki formy o śr. ok. 28 cm z wyjmowanym dnem lub takiej jak na zdjęciu wylepić masą

Krem:
– śliwki zmiksować wraz w winogronami. Dodać cynamon i ewentualnie słodziwo. Podgrzać aż zacznie parować. Dodać połamaną czekoladę. Wymieszać do rozpuszczenia

– masę wylać na spód i ułożyć owoce
– włożyć do lodówki aż masa stężeje

dsc_0079

1

dsc_0090

dsc_0108

9 Komentarze

  1. Witam. Przepisy są świetne ale czym można zastąpić w nich czekoladę? Może ma pan przepis na czekoladę na bazie ksylitolu, erytrolu? było by cudownie

    1. Ja robię z oleju kokosowego, surowego kakao lub karobu. Słodzę erytolem, bo świństwa w postaci ksylitolu nie uznaję :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany