WEGAŃSKIE GOFRY CYNAMONOWO-KAKAOWE
weganon 11 lipca 2016

DSC_0150

Do gofrów podchodziłem jak do przysłowiowego jeża. Dlaczego? Bo moje skojarzenia z tym deserem nie były miłe. Pamiętam te wafle, kiedy byłem na wycieczce klasowej w podstawówce. Byliśmy nad morzem. Opcje były dwie. Zapiekanki lub gofry. Wybrałem tą drugą. Do dziś nie zapomnę rozmemłanego ciasta z masakrycznie słodką bitą śmietaną. Całość polana była brunatnym ulepem. Normalnie trauma.

Przez lata omijałem szerokim łukiem wszelkie gofrownice. Niedawno dostałem wraz z innymi urządzeniami od Firmy Russel Hobs. Postanowiłem, że czas na zmianę i próbę stworzenia własnej wersji. Przystąpiłem do działania, wykonałem i okazało się, że to, co było niemiłym wspomnieniem pozostało już tylko wspomnieniem.

Puszyste gofry pełne smaku. Z chrupiącą skórką. Z ubitą śmietanką kokosową i mnóstwem soczystych owoców. Takie śniadania mógłbym jeść każdego dnia i trauma pozostała tylko wspomnieniem :)

DSC_0145

SKŁADNIKI:

– 1,5 szklanki mąki orkiszowej lub pszennej
– 2 łyżki mielonego lnu + 6 łyżek wody
– 3 łyżki oleju rzepakowego                   
– 2 szklanki dowolnego mleka roślinnego
– szczypta soli
– pół szklanki kakao
– 3 łyżki brązowego cukru
– łyżka proszku do pieczenia
– łyżeczka cynamonu

WYKONANIE:

– len dokładnie wymieszać z wodą i odstawić na 15 minut. Dodać olej i mleko. Wymieszać
– dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać
– masę wlewać na gofrownice i piec (każdy ma inny sprzęt, więc nie podaję wlewanej ilości i czasu powstawania gofrów)
– polać dowolnym syropem, bitą śmietanką kokosową lub jogurtem roślinnym i posypać owocami

DSC_0129

DSC_0161

DSC_0153

22 Komentarze

  1. Te gofry to coś dla mnie, akurat moje smaki. Cynamon to moja ulubiona przyprawa, gdybym mogła dodawałabym go wszędzie. Pamiętam jak u mnie w rodzinnym domu mama miała gofrownice dezala i robiła mi gofry, a na wierzchu kładła tarte jabłka z cynamonem. Chyba muszę zrobić taki deser i wrócić do smaków dzieciństwa.

  2. W smaku gofry wyszły bardzo dobre, tylko za każdym razem nie mogłam ich odczepić od gofrownicy. Po otwarciu górna część gofra zostawała na górnej formie, dolna na dolnej i tak w częściach trzeba je było zjadać. Po kilku próbach usmażyłam je po prostu na patelni jako placki. Jaka mogła być tego przyczyna? Smarowałam gofrownicę olejem, czekałam, aż się gofrownica nagrzeje. Co jeszcze mogłam zrobić nie tak? Bo chciałabym zrobić jeszcze jedno podejście.
    Przy okazji – świetny blog! Zdjęcia robisz świetne – nie mogę przeglądać przepisów, jak dzieciaki patrzą, bo zjadłyby mi monitor 😉 Albo zrobiły dłuuugą listę życzeń kulinarnych – taką, że bym z kuchni przez tydzień nie wyszła 😉

    1. Kasiu
      Możliwe, że tu jest wina masy. Ja ją dostosowałem do swojej gofrownicy. Spróbuj poeksperymentować.
      Dziękuję za miłe słowa :)

      1. Robiłam je drugi raz i chyba doszłam mniej więcej, o co może chodzić. Chyba muszę je piec zdecydowanie dłużej (2, a najlepiej chyba 3 razy) tyle, co standardowe gofry. Jak się zagapiłam i zostawiłam na 2 razy dłużej tyle, co zwykle, prawie bez problemy zaczęły odchodzić od gofrownicy. Chociaż jako placki też już zostały wpisane na listę ulubionych śniadań dzieciaków. :-) Swoją drogą, nie myślałeś, żeby jakoś osobno otagować przepisy czekoladowe? Bo ja np. często szukam właśnie patentów na coś czekoladowego, a zdrowszego (choć trochę).

  3. Witam. Gofrowniova ktora polecasz ma tylko 750 W. A slyszałam że aby wyszły dobre gofry musi byc min. 100-1200 W. Jak to możliwe ze wyszly chrupiace? :)

  4. Wygladaja cudownie
    Czym moge zastapic kakao – moje dziecko ma alergie? Czy jak dodam taka sama ilosc maki to wyjda? Czy po prostu pominac?

    1. zamiast kakao można dodać karob lub w ogóle pominąć i dać tyle samo mąki (czyli wtedy będą 2 szklanki zamiast 1,5)

  5. Wlasnie czegos takiego potrzebowalam :) ja podpisuje sie pod Twoja „trauma gofrowa”
    Juz wiem,co na sniadanie zjem
    Z ciekawosci jakie mleko roslinne uzyles do gofrow?

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany