BATATOWE BISCOTTI
weganon 13 czerwca 2016

DSC_0075

Biscotti di Prato to toskańskie ciacha, które piecze się dwukrotnie. Raz w formie spłaszczonego bochenka a drugi raz już pocięte na kromki. Inna nazwa to cantuccini. Ich zaletą jest to, że można je bardzo długo przechowywać. Zamknięte w słoju leżą miesiącami (a raczej do zjedzenia).

Po upieczeniu są twarde. Klasycznie macza się je w słodkim toskańskim winie Vin Santo. Przez to miękną. Idealne też jest zanurzanie w herbacie czy kawie.

Oryginalne zawierają jajka, ale nie ma problemu by je pominąć. W samych Włoszech jest już niezliczona ilość wariacji na ich temat. Obowiązkowe są natomiast migdały. Ja dodaję również rodzynki lub suszoną żurawinę. Funkcję jaj, ale również smakową i kolorystyczną pełni mus z batatów. Idealnie się do tego nadaje. Skleja ciasto. By przełamać lekko mdły smak ziemniaków dodaję skórkę i sok z cytryny oraz kardamon i cynamon.

Zróbcie z podwójnej porcji i zamknijcie w słoju lub puszce na czasy, gdy dopadnie Was chęć na coś słodkiego :)

DSC_0063

SKŁADNIKI:

– 2 szklanki mąki orkiszowej lub pszennej
– szklanka puree z batatów  (1 spory upieczony w 200 stopniach i zmiksowany batat)
– ½ szklanki cukru pudru trzcinowego
– łyżeczka cynamonu
– skórka i sok z 1 cytryny
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– szklanka migdałów
– szklanka żurawiny lub rodzynek
– pół łyżeczki mielonego kardamonu
– 3 łyżki dowolnego oleju (rzepakowy, słonecznikowy)

WYKONANIE:

– w jednej misce wymieszać mąkę, cukier, cynamon, kardamon, proszek, 
– w drugiej pozostałe składniki
– wlać mokre do suchych i dokładnie wymieszać, dodać migdały i żurawinę
– wyrobić ciasto na oprószonej mąką powierzchni. Podsypać mąki tyle by nie kleiło się do ręki
– blachę wyłożyć papierem do pieczenia
– uformować wałek i lekko go spłaszczyć. Piec około pół godziny w 160 stopniach. Wystudzić

3

– bochenek pokroić w kromki o grubości ok. 1 cm za pomocą ząbkowanego noża i ułożyć na blaszce z papierem do pieczenia
– piec w 160 stopniach po 10 minut na każdą stronę

DSC_0068

DSC_0057

6 Komentarze

  1. Zrobiłam taką modyfikację (nie miałam części składników):

    – puree pół na pół batat-marchewka
    – z bakalii orzechy pekan, nerkowce i daktyle
    – pół szklanki mąki z dwóch szklanek dałam kukurydzianej
    – cukier niestety normalny, ale za to mniej
    – cytrynę zamieniłam na łyżkę pasty z trawy cytrynowej i trochę oleju z fistaszków

    Jest absolutnie pyszne! Połowa chlebka nie doczekała podsuszania :)

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany