WEGAŃSKIE BOUNTY
weganon 6 lutego 2016

 

Większość próśb, jakie dostaje szczególnie od znajomych dotyczą wegańskich wersji znanych potraw. Chyba na pierwszym miejscu są słodycze. Często nawet nie chodzi o roślinne alternatywy a zdrowsze
wersje. Jednym z takich klasyków są batony Bounty. O ile ich wnętrze w zasadzie jest wegańskie to czekolada często jest mleczna lub z dodatkiem innych składników pochodzenia zwierzęcego. Środek niestety wypełniony jest potężną ilością zwykłego cukru i dodatkami, które nie są pożądane.
Moja wersja zawiera praktycznie sam kokos w różnej formie. Wiórki, mąka, cukier i olej. Wszystko co, najlepsze. Czekolada jest obowiązkowa i też dobrej, jakości. Na blogu pojawią się inne klasyczne batony w wegańskiej wersji i przede wszystkim zdrowszej alternatywie.
 
SKŁADNIKI:
 
Masa kokosowa:
– 3 szklanki wiórków kokosowych
– 1/4 szklanki nierafinowanego oleju kokosowego
– 4 łyżki cukru kokosowego lub nierafinowanego
– 3 łyżki mąki kokosowej
– 10 łyżek wody
– szczypta soli 
Polewa czekoladowa:
– 2 czekolady min. 70% po 100 g 
– 5 łyżek dowolnego mleka roślinnego
 
WYKONANIE:
 
Masa kokosowa:
– wiórki połączyć z olejem, mąką, wodą, cukrem i solą. Dobrze wymieszać rękoma (masa powinna lekko się zbijać)
– formę o wymiarach 20 na 20 wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć masę i mocno docisnąć,
wyrównać wierzch
– wstawić do zamrażarki na 2 godziny
 
Masa czekoladowa:
– czekoladę połamać i wraz z mlekiem rozpuścić na małym ogniu
– wyjąć masę kokosową z zamrażarki i pokroić na batony
– na stole położyć arkusz papieru i kratkę (np. z piekarnika). Na papier położyć naczynie do zbierania cieknącej czekolady (nic nie może się zmarnować)
– batony nakładać na widelec i zanurzać w czekoladzie
– układać na kratce do obcieknięcia 
– przełożyć na papier do pieczenia i wstawić na 3-4 godziny do zamrażarki a następnie do lodówki.

15 Komentarze

  1. Przepis „wpadł mi w oko” kilka dni temu i nie dawał spokoju. Zrobiłam z połowy porcji (na wszelki wypadek, żeby nie wodzić się na pokuszenie) i batony są super. Nie miałam mąki kokosowej, więc po prostu dałam więcej wiórków i zadziałało. Miałam tylko problem z czekoladą, bo robiłam polewę z jednej, ale mimo to musiałam dać straaaaaasznie dużo mleka (ze trzy razy więcej niż w przepisie), żeby w ogóle dało się je w niej obtoczyć. Oczywiście nie ściekały, bo polewa zastygała od razu i była dość „gruba”. Masz jakiś pomysł, dlaczego tak się stało? Były pyszne, tylko niewygodnie się je obtaczało, no i nie wyglądały tak ładnie.

  2. Zrobilam, sa super, nic dodac, nic ujac, jedynie uzylam cukru trzcinowego zamiast kokosowego, bo nie mialam :)
    Wszyscy zachwyceni.

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany