OPONKI „SEROWE”
weganon 1 lutego 2016

Oponki serowe to wspomnienie mojego dzieciństwa a dokładniej wakacji.  Bardzo często gościły na stole. Były małą przekąską w przerwach na przeróżne zabawy.  Do dnia dzisiejszego figuruje przepis w moim tajemnym zeszycie. Dostałem go od mamy, gdy miałem 15 lat.
Klasycznie wykonane są z twarogu, jajek i mleka z dodatkiem mąki. W wersji wegańskiej twaróg zastąpiłem tofu, mleko krowie migdałowym a jajka pominąłem. By tofu miało twarogowy smak dodaje się soku z cytryny.
Ciasto powinno być na tyle zwarte by można było go wałkować.  Ważne by smażyć krótko. Do lekkiego zbrązowienia. Wtedy oponki są miękkie i puszyste. Nie należy robić ich na zapas. Następnego dnia są lekko suche i czasem gumowate. Najlepsze są zaraz po przygotowaniu.
Obowiązkowo posypać je trzcinowym, nierafinowanym cukrem pudrem. Idealne są maczane w konfiturze truskawkowej. „Długo mam na Was jeszcze czekać? Oponki zrobiłam i są już na stole” To hasło potrafiło przerwać najlepszą zabawę :)

 
SKŁADNIKI:
 
– 1 kostka naturalnego tofu po ok. 200 g
– sok z 1 cytryny
– pół szklanki mleka roślinnego (polecam migdałowe, ryżowe lub owsiane)
– ok. 2 szklanki mąki orkiszowej lub pszennej
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 3/4 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
– olej do smażenia
 
WYKONANIE:
 
– za pomocą malaksera lub blendera dokładnie zmiksować tofu z mlekiem, cukrem i sokiem z cytryny na gładko
– w drugiej misce wymieszać mąkę i proszek. Dodać ciekłe składniki i wyrobić ciasto. Gdyby było zbyt suche, to dodać trochę mleka. jeśli mokre to mąki
– ciasto wałować na lekko oprószonym mąką blacie na grubość ok. 0,5 cm
– szklanką wykroić placki. W środku dziurkę zrobić kieliszkiem. Ja nie smażę tych małych tylko dołączam z powrotem do ciasta
– smażyć na średnio rozgrzanym oleju do jasnobrązowego koloru z obu stron
– układać na ręczniku papierowym do odcieknięcia nadmiaru tłuszczu
– posypać cukrem pudrem

 

17 Komentarze

  1. Chciałabym zrobić wersję wegetariańską :-) i w związku z tym zamienić cukier na miód. Da się ???

  2. Robiłam dokładnie według przepisu, ciasto wyszło strasznie mokre, dodałam chyba drugie tyle mąki i nadal się nie poprawiło na tyle by można je było spokojnie rozwałkować. Poddałam się z tym przepisem. :(

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany Required fields are marked *