KOTLETY MARCHEWKOWE
weganon 29 lutego 2016

Skład kotletów powinien być taki by zawierał wiele składników odżywczych. To nie jest jakaś tam masa tylko odpowiednio dobrane produkty. W moich kotletach zawsze jest składnik białkowy (strączki lub kasze), błonnikowy (otręby, kasze), tłuszczowy (pestki słonecznika), bogate w żelazo warzywa zielone i inne składniki. Całość powinna zapewniać wszystko to, co służy zdrowiu.
Te produkty oczywiście dają również smak tak jak wszelkie przyprawy. Ważne jest by masa była dobrze wyrobione i po wykonaniu odstawiona na np. pół godziny by składniki się wymieszały smakami. Kiedy robię pieczone to ich nie panieruję. Gdy smażę to tą czynność wykonuje. Panierką może być zwykła bułka tarta lub zmielone pestki słonecznika czy sezam. Unikam płatków kukurydzianych, bo chłoną dużo tłuszczu.
Nie bójcie się robić mielonych. Często słyszę, że podczas pieczenia lub smażenia rozpadają się. Sekret tkwi w tym by masa była dobrze wyrobiona. Nie starczy wymieszanie składników. Trzeba je porządnie wymiętosić.
Ja lubię jeść kotlety z sosami. Do marchewkowych pasuje majonezowy z czosnkiem i koperkiem.

 

SKŁADNIKI:
 
– 3 duże marchewki
– 2 szklanki pestek słonecznika
– szklanka otrąb owsianych
– 1 pęczek natki pietruszki
– słoik suszonych pomidorów w oleju ok. 300 g
– szklanka suchej zielonej lub brązowej soczewicy
– łyżka majeranku
– łyżeczka nasion kminku
– sól i pieprz do smaku
– łyżeczka wędzonej papryki w proszku
– łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
– łyżeczka tymianku
 
WYKONANIE:
 
– soczewicę ugotować do miękkości, odcedzić z wody i wystudzić
– pomidory odcedzić od oleju
– słonecznik zmielić malakserem prawie na mąkę i wsypać do miski. Dodać otręby, posiekaną natkę, majeranek, kmin, kminek, paprykę i tymianek
– marchewkę zetrzeć na tarce z małymi oczkami lub zmielić ma gładko malakserem razem z pomidorami. Dodać do pozostałych składników
– doprawić masę solą i pieprzem. Dokładnie wyrobić i odstawić na około 30 minut
– blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Formować kotlety i układać na papierze
– piec w 190 stopniach 20-25 minut. Po upieczeniu wystawić z piekarnika i odczekać kilka minut (kotlety lekko twardnieją i nie rozpadają się)
 

16 Komentarze

  1. Upiekłam pierwszą część, ale mimo że trzymałam je dość długo, rozpadają się przy najdelikatniejszym dotknięciu jakby były surowe. Przepisu przestrzegałam sumiennie, co mogło pójść nie tak?

  2. Były na obiad, tak jak zaproponowałeś z sosem czosnkowym, tylko w moim przypadku z fasoli. Moja mama, która nie jest weganką, jak wróciła z pracy zjadła 2 i bardzo sobie chwaliła. Super są! :)

Zostaw odpowiedź dla km Anuluj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany