CYTRUSOWE BURFI
weganon 9 listopada 2015
 
Problem ze słodyczami indyjskimi jest taki, że są głównie na bazie mleka i białego cukru. Oczywiście mamy mleka roślinne, ale choćby diabeł na diabła właził, to się nie udaje uzyskać zamierzonych efektów.
W każdym większym mieście indyjskim, znajdziemy miejsca gdzie jest punkt z deserami. To co mnie w nich zadziwia, to kolory. Są tęczowe, pachnące przyprawami.
Moimi słodkimi faworytami jest halawa i burfi. Halawa pojawi się za jakiś czas na blogu. Dziś czas na burfi lub jak kto woli barfi
Co to takiego jest. Długo gotowane mleko z cukrem i dodatkami (mielone orzechy, przyprawy). Wersji jest kilkanaście. Różnią się smakiem i kolorami. Jest deserem, który pochodzi z północy Indii. Oznacza śnieg, lód. Klasyczne wersja oczywiście nie jest wegańska.
Moja wersja jest odmienna strukturą i nie zawiera mleka. Jednak bardzo zbliżona jest smakiem, a to się liczy :)
Ponieważ indyjskie desery są koszmarnie słodkie, ja zawsze dodaje mniej cukru i podaję z kwaskowym sosem dla przeciwwagi.
Do przygotowania użyłem mąki owsianej (można drobno zmielić zwykłe płatki owsiane), mąki kokosowej (zmielone wiórki) i drobno zmielone orzechy ziemne. Zamiast mleka dodałem zmiksowane pomarańcze (wystarczy kilka chwil zmiksować owoce blenderem) i sok z cytryny. Przyprawy, to cynamon i obowiązkowo kardamon.
Mnie te deser uzależnia. Nigdy nie kończę na jednym kawałku. Zawsze wcinam z sokiem z porzeczek :)

 

SKŁADNIKI:

– 1 szklanka mąki kokosowej
– 1 szklanka mąki owsianej
– 1 szklaka drobno zmielonych orzechów ziemnych
– 2,5 szklanki zmiksowanych pomarańczy
– 1/2 szklanki soku cytrynowego
– 3 łyżki cukru pudru trzcinowego + do posypania
– 2 płaskie łyżeczki kurkumy
– 2 łyżeczki cynamonu
– 1 łyżeczka kardamonu


WYKONANIE:

– do garnka wsypać mąkę owsianą i na średnim ogniu, ciągle mieszając, podgrzewać 3-4 minuty
– dodać mąkę kokosową i orzechy i ponownie podgrzewać przez minutę
– dodać cukier, cynamon, kardamon i kurkumę. Wymieszać i znów chwile podgrzać
– zestawić z ognia i dodać zmiksowane pomarańcze i sok cytrynowy
– całość dokładnie wymieszać. Można dodać ewentualnie cukru
– masa powinna być bardzo gęsta
– niewielką foremkę (może być prostokątna. U mnie o wymiarach 10 na 10), wyłożyć papierem do pieczenia
– wyłożyć masę i wyrównać wierzch
– wstawić na minimum godzinę do lodówki
– wyjąć z lodówki, posypać cukrem pudrem. Pokroić w kwadraty. Na wierch można położyć migdała

 

7 Komentarze

  1. Szykuję się do zrobienia BURFI :) Nawet kupiłam mąkę kokosową za 10 euro (!) :p Pytanie: pomarańcze mam zblendować razem z tymi błonkami, czy wyfiletowane?

  2. Jak się cieszę, że pojawił się ten deser! Bardzo lubię Indyjską kuchnię, ale jeśli chodzi o desery to udało mi spróbować jeden wegański. Fajnie, że tu się coś ciekawego ukazało i w nie takiej słodkiej, mdlącej wersji :) Dzięki wielkie!

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany